Forum chorych na malformację Chiariego i jamistość rdzenia Strona Główna

SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości  ProfilProfil  AlbumAlbum  ZalogujZaloguj
ZalogujZaloguj  RejestracjaRejestracja


 Ogłoszenie 
Od dnia 23.12.2013 na Forum obowiązuje regulamin. Korzystanie z Forum jest jednoznaczne z jego akceptacją. Zapraszamy do zapoznania się z treścią regulaminu.

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: przemek
2009-05-06, 00:40
naczyniak trzonu
Autor Wiadomość
monia

Dołączył: 28 Mar 2008
Posty: 14
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2008-03-28, 17:35   naczyniak trzonu

Cześć dołączyłam do Was dzisiaj iszukam kogoś kto mógłby mi coś powiedzieć na temat naczyniaka trzonu kręgu L-1
 
 
malgosia

Dołączył: 07 Gru 2006
Posty: 1168
Wysłany: 2008-03-28, 20:32   

Witaj serdecznie :wink: zapewne zauważyłaś że na forum jesteśmy choruskami z grupy Zespołu Arnold-Chiari i Jamistość rdzenia tak więc nie wiele ma to wspólnego z naczyniakiem ,ale najprościej pisząc i wyjśniając podam Ci takie informacje.

Naczyniak trzonu kręgu

Naczyniak w trzonie kręgu jest często przypadkowym znaleziskiem w badaniu NMR kręgosłupa. Jest to łagodna zmiana, wystepująca u około 11% ludzi (w tym u 1/3 występują mnogie naczyniaki) i zwykle nie powoduje żadnych dolegliwości i objawów chorobowych w ciągu całego życia. Nie ma ryzyka, że zmiana ta przeobrazi się w złośliwy nowotwór. W związku z tym zwykle nie wymaga żadnego leczenia. Trzeba też podkreślić, że typowo nie jest to przyczyna dolegliwości, które były powodem wykonania NMR. W rzadkich przypadkach naczyniak może objawiać się bólem miejscowym kręgosłupa na poziomie zmiany i jeszcze rzadziej narastającym deficytem neurologicznym np. niedowładem nóg. Dotyczy to przypadków, gdy naczyniak jest duży i zwęża kanał kręgowy lub w wyniku krwawienia z naczyniaka (bardzo rzadko) lub złamania chorego kręgu (bardzo rzadko). Diagnostyka: badania RTG, CT, NMR, rzadko angiografia. Celem diagnostyki jest zróżnicowanie naczyniaka od innych patologii, np. przerzutów do kręgosłupa. Leczenie: dopóki naczyniak nie powoduje dolegliwości, to nie wymaga żadnego leczenia, ani nawet kontrolnych badań. Jeżeli jest przyczyną zespołu bólowego stosuje się radioterapię, ewentualnie endowaskularną embolizację naczyniaka. Gdy ból utrzymuje się mimo zastosowanych w/w metod lub jeżeli narasta deficyt neurologiczny stosuje się leczenie operacyjne, które polega plastyce kręgu specjalnym cementem lub na wycięciu naczyniaka z następową stabilizacją wewnętrzną kręgosłupa.
 
 
monia

Dołączył: 28 Mar 2008
Posty: 14
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2008-03-29, 09:08   naczyniak trzonu

Witaj Małgosiu .Tak rzeczywiscie wiem,ze to forum jest na inny temat, ale szukam już pomocy gdzie się da.To wszystko co napisalas na temat naczyniaka to juz wiem.Tyle,ze u mnie bóle sa związane właśnie z jego obecnością.18 marca byłam w szpitalu gdzi miała się odbyć operacja.Neurochirurg do ktorego chodziłam powiedział mi jak ona będzie przebiegac,więc się zgodzilam.Ale kiedy się znalazłam w szpitalu neurochirurg który miał przeprowadzić operacje powiedział,że to będzie szybki zabieg(werterboplastyka)tzn.zalanie naczyniaka cementem przez skornie.Ale jest jeden problm,że po tym mogę zostać sparaliżowana,bo cement może się dostać do rdzenia.Wycofałam się oczywiście i znalazłam innego neurochirurga i jeatem z nim umówiona 3 kwietnia i zobacze co mi powie,może są inne metody pozbycia go.
 
 
malgosia

Dołączył: 07 Gru 2006
Posty: 1168
Wysłany: 2008-03-31, 10:51   

monia napisał/a:
Ale kiedy się znalazłam w szpitalu neurochirurg który miał przeprowadzić operacje powiedział,że to będzie szybki zabieg(werterboplastyka)tzn.zalanie naczyniaka cementem przez skornie.Ale jest jeden problm,że po tym mogę zostać sparaliżowana,bo cement może się dostać do rdzenia.Wycofałam się oczywiście i znalazłam innego neurochirurga i
-ból zmusza człowieka do godzenia się na wszystko oby tylko pomogło.Moniu do niczego Ciebie nie namawiam ale obawiam się że każdy lekarz jest zoobowiązny udzielić pacjentowi informacji również tych z najgorszego scenariusza-co nie znaczy że tak się może zdarzyć.Jeśli miałabym Ci cokolwiek doradzić to szukaj miejsca gdzie wykonuje się tych zabiegów jak najwięcej ale jedno jest pewne zabiegi przy użyciu cementu zawsze niosą za sobą ryzyko-ale nie zawsze musi się to przekładać na życie, gdyby przynosiły wiecej szkody niż pożytku pewnie zostałyby na zawsze wycofane z metody operacyjnej stosowanej w przypadku naczyniaków.Czy pytałaś o ewentualną embolizację naczyniaka?czy polecono Ci tylko tą metodę?Pozdrawiam :wink:
 
 
monia

Dołączył: 28 Mar 2008
Posty: 14
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2008-03-31, 21:24   

Witaj Malgosiu.Znalazlam kilka opcji np.radioterapia,kyfoplastyka i oczywiscie embolizacje naczyniaka tez,ale czy sie ktoras wykonuje rzeczywiscie przy tych naczyniakach,nie wiem nie moge znalezc zbytnio nic na ten temat w internecie.Ale w czwartek mam wizyte u kolejnego neurochirurga i mu przedstawie to co wynalazlam,zobaczymy czego sie dowiem.Pozdrawiam
 
 
MaciekL
MaciekL

Dołączył: 27 Sty 2009
Posty: 2
Wysłany: 2009-01-27, 12:52   

monia napisał/a:
Witaj Malgosiu.Znalazlam kilka opcji np.radioterapia,kyfoplastyka i oczywiscie embolizacje naczyniaka tez,ale czy sie ktoras wykonuje rzeczywiscie przy tych naczyniakach,nie wiem nie moge znalezc zbytnio nic na ten temat w internecie.Ale w czwartek mam wizyte u kolejnego neurochirurga i mu przedstawie to co wynalazlam,zobaczymy czego sie dowiem.Pozdrawiam



Cześć, jak potoczyły się Twoje sprawy ? Jak poradziłaś sobie z naczyniakiem ? Napisz coś proszę, mam nadzieję, że u Ciebie wszystko ok. pzdr,M
 
 
monia

Dołączył: 28 Mar 2008
Posty: 14
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2009-01-28, 23:33   

MaciekL,
 
 
MaciekL
MaciekL

Dołączył: 27 Sty 2009
Posty: 2
Wysłany: 2009-01-29, 09:33   

Monia, moja mama ma podobny problem do Twojego. Szukam każdej możliwości, żeby się czegoś dowiedzieć na ten temat, podobnie jak Ty szukałaś. Jeśli możesz podzielić się ze mną swoimi doświadczeniami na ten temat, będę zobowiązany za pomoc.
pozdarwiam,
Maciek
 
 
49er

Dołączył: 29 Sty 2009
Posty: 1
Wysłany: 2009-01-29, 21:50   

Witam, dowiedziałem się, że też mam naczyniaka na rdzeniu (oprócz tłuszczaka w kanale kręgowym), od roku mam spore problemy z poruszaniem się, a uczciwy neurochirurg poinformował mnie o wysokim ryzyku operacji.
Chętnie poznam doświadczenia innych dotkniętych problemem.
Pozdrawiam
 
 
monia

Dołączył: 28 Mar 2008
Posty: 14
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2009-02-03, 20:18   

Witaj.Coz moge Ci napisac pewnie juz czytales wszystkie posty,a wiec ja mam naczyniaka w trzonie kregoslupa i ryzyko operacji jest tak samo ryzykowne jak Twoje.A neurochirurg podszedl do tej sprawy jasno nie chcial Cie oszukiwac.Ja przeszlam przez pieciu neurochirurgoe i to prywatnie,kazdy mnie poinformowal o ryzyku.Tylko wiedz jedno,ze jezeli naczyniak nie rosnie to nie powoduje zadnych dolegliwosci.Podejrzewam,ze wykryto go u Ciebie przez przypadek tak jak u mnie,bo mialm ciagle bole w dolnej okolicy kregoslupa.Bole ktore u mnie wystepuja sa spowodowane dyskopatia odcinka L5-s1 i mam dyskopatje szyjna i torbiele podpajeczynowki w okolicy kregoslupa piersiowego.A wiec jak widzisz caly moj kregoslup to patologia od urodzenia.Jak sie dowiedzialam o wszystkim rok temu to nie moglam sobie poradzic.Siadla mi psychika,ale jakos na lekach dalam rade.Sa dni,kiedy mysle ze moze cos mi sie stac,ze naczyniak moze peknac i bede sparalizowana badz umre,ale ostatnie wyniki nie wykazaly ze naczyniak sie powiekszyl,zobaczymy co pokaze za pol roku
 
 
DYMEK

Dołączył: 05 Sie 2008
Posty: 1
Wysłany: 2009-03-20, 08:58   NACZYNIAK KANAŁU KREGOWEGO NA WYSOKOSCI TH3

WITAM.

CZY KTOŚ MOŻE JESZCZE DOPISAĆ SWOJE DOŚWIADCZENIA Z TEGO TYPU ZMIANĄ.JAK I GDZIE TO LECZYĆ.CZY KTOŚ PODDAŁ SIĘ EMBOLIZACJI.
 
 
monia

Dołączył: 28 Mar 2008
Posty: 14
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2009-03-20, 19:56   

CZesc Dymek czy Ty mozesz rozszezyc swoja wypowiedz.Napisz jakiej wielkosci masz tego naczyniaka i co Ci mowia lekarze,bo ja mam w czwartek kolejna wizyte u neurochirurga i zobacze co mi powie.Zaczynam czuc sie fatalnie,okolica gdzie znajduje sie naczyniak zaczyna bolec i zaczynam panikowac :cry:
 
 
mika

Dołączył: 02 Lip 2009
Posty: 1
Wysłany: 2009-07-02, 13:56   

WItajcie ja równiez mam naczyniaki. W lipcu 2007 roku miałam usówane za pomoca wereboplastyki 2 naczyniaki L1 i L2. Strasznie sie balam bo podobnie jak i was jawie poinformowano jak sie oze skonczyc. Jeden naczyniak była bardzo duzy zajmował cała powierzchnie trzonu, wiec bałam sie bo ryzyko było duze.
Obecnie styczen 2009 jestem po kolejnej operacji kregoslupa, Stabiliacja pretami, usztywnienie na długości Th1 do L2 włącznie. Niestety okazalo sie ze w Th 8 jest równiez naczyniak. Narazie jest on maly ale jest zlokalizowany jest w górno-tylnej czesci trzonu. Boje sie jak to bedzie dalej. Obecnie mam silne kółucia w odcinku piersiowym na wysokosci łopatek, nie wiem czy powoduje je zalozona stabilizacja czy własnie ten gościu co tam jest"naczyniak" za jakis czas poprosze o skierowanie na rezonans zeby sprawdzic czy on rosnie ale w glowie mam mnóstow obaw.
 
 
karina

Dołączył: 02 Lis 2005
Posty: 719
Skąd: Katowice
Wysłany: 2009-07-02, 22:19   

Ja też mam naczyniaki jednego w nasadzie łuku kręgu Th1 średnica 6mm a drugi w trzonie kręgu L2.
Pani neurolog w niemczech powiedziała ze za jakiś czas trzeba będzie je usunąć , ale nic wiecej nie wiem w tym temacie.
 
 
monia

Dołączył: 28 Mar 2008
Posty: 14
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2009-07-03, 15:51   

Witaj tak naczyniaki sie usuwa wtedy kiedy jest koniecznosc tzn.kiedy sa duze.Piszesz ze jeden ma 6mm,ale nie piszesz nic o drugim.Jezeli naczyniak nie daje zadnych dojechac do Szczecina podalegliwosci i nie rosnie nie ma sensu go usuwac.Oczywiscie raz w roku trzeba wykonac rezonans.Jak pewnie czytalaj ja mam dwa naczyniaki w odcinku ledzwiowym.Jeden w L-1(2cm na 2cm),a drygi w L-2(8,7mmna 8,7mm).Mialam miec wykonany zabieg w 2008 roku na ten wiekszy,ale neurochirurg ktory mnie prowadzi odradzil mi ,ze wzglegu na ryzyko.Pod koniec roku wykonalan rezonanz i naczyniaki sa tej samej wielkosci.Nie urosly>Ale musze byc operowana,gdyz ten wiekszy juz daje o sobie znac,mam bole itp.A wiec znajdz do brego neurochirurga,bo ja bylam u pieciu,wszedzie prywatnie i kazdy co innego mowil.Ale ten ostatni jest warty polecenia.Jezeli mozesz dojechac do Szczecina podam Ci jego namiary.Pozdrawiam Napisz cos wiecej>
 
 
anna050266

Dołączył: 08 Lip 2009
Posty: 1
Wysłany: 2009-07-08, 19:21   

Mam na razie stwierdzone naczyniaki z obu stron kręgosłupa z przodu i stylu
od th1 do th12 największy ma 12mm natomiast lędźwiowy jest jeszcze nie zbadany. mam napady bólu lewej półkuli czaszki kolo czubka głowy i napadowe bóle w klatce piersiowej lekko po prawej stronie nad czwartym żebrem. kręgosłup szyjny i piersiowy tez mnie mocno boli. Na czym polega zabieg usunięcia naczyniaków i jaka jest rehabilitacja i jak długo ona trwa czy po tym zabiegu można jeszcze wrócić do pracy. Jestem już 5 miesiecy na silnych tabletkach przeciw bólowych. Jak długo mogę być na tych tabletkach
 
 
monia

Dołączył: 28 Mar 2008
Posty: 14
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2009-07-09, 18:27   

Witaj .Przede wszystkim powinnas byc pod opieka dobrego neurochirurga,ktory powie Ci co i jak.Ja bylam u pieciu i ten ostatni wydal mi sie najbardziej wiarygodny.Nie wszyscy neurochirurdzy maja pojecie co z naczyniakami zrobic.Najczesciej mówia aby ich nie ruszac,ale kiedy naczyniak daje objawy nie mamy wyjscia.Ja mialam miec operacje w marcu 2008,ale moj neurochirurg mi odradzil ze wzgledu na ryzyko jakie moze powstac.Wiec zrezygnowalam,ale w tym roku juz nie mam wyjscia,naczyniak daje we znaki,a wiec mam operacje 21 grudnia.Nie wiem czy bedziesz mogla wrocic do pracy,jezeli wykonujesz prace fizyczna to niestety z tego co wiem to nie.Zabieg jest bardzo szybki,jest to metoda przezskorna.Ryzyko jest takie ,ze po wcisnieciu cementu moze on dostac sie do roznych naczyn krwionosnych.Dlatego jest najpierw podawany kontrast,aby sledzic gdzie sie ten plyn dostanie.Zabieg ten jest nazywany werterboplastyka.Ja natomiast bede miala robiona kyfoplastyke.Bede miala wprowadzany w trzon balon i podany kontrast,jezeli cos pojdzie nie tak moj neurochirurg wyjmie balon i zrobi stabilizacje na kregach zdrowych.Jak widzisz ryzyko istnieje.Nie kazdy tez lekarz zrobi kyfoplastyke,nie maja specjalizacji w tym kierunku.Jezeli jestes z okolic Szczecina podam Ci namiary na dr.Sagana.Pozdrawiam i boje sie tak jak i Ty.Jak wszystko pojdzie dobrze chory moze juz na drugi dzien pojsc do domu.Mam nadzieje ze bede mogla dojsc na wlasnych nogach.
 
 
AnnaAgata


Dołączył: 10 Mar 2009
Posty: 285
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-07-10, 15:29   

przepraszam, że nie na temat, że trochę obok tematu, ale 18 lipca organizujemy spotkanie użytkowników forum na warszawskich bielanch, jeśli miałybyście ochotę, a czas i zdrowie pozwalałoby Wam, zapraszamy serdecznie :)
 
 
agnesocv
BARBARA


Dołączył: 22 Lis 2005
Posty: 147
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-08-01, 23:17   

Małgosiu, może masz jakieś konkretne informacje lub dostęp do nich, na temat zwężenia tętnicy podobojczykowej. Co to takiego, bo nie jest to chyba objaw jamistości? chociaż może torbieli śrórdzeniowej powiększającej się tak?!nie wiem, czy mogę z tym jechać do Buska na rehabilitacje?
neurochirurg nie wiedząc o tej tętnicy, odradzał twierdzac, że mogą mi tam zaszkodzić, bo nie znają się na tej chorobie...
:?: :?: :?:
 
 
malgosia

Dołączył: 07 Gru 2006
Posty: 1168
Wysłany: 2009-08-02, 17:52   

agnesocv, -witaj bardzo serdecznie :wink: Którą tętnicę masz zwężonąi :?: skąd o tym wiesz?na podstawie jakiego badania postawiono taką diagnozę :?:


Tętnica podobojczykowa (łac. arteria subclavia) – parzysta tętnica przebiegająca pod obojczykiem, zaopatrująca w krew kończyny górne, oraz wysyłająca gałęzie do klatki piersiowej i głowy.


Przebieg ;
Punkty odejścia obu tętnic podobojczykowych są różne. Tętnica prawa podobojczykowa odchodzi od pnia ramienno-głowowego, lewa zaś jako jedna z trzech gałęzi łuku aorty.
Tętnicę podobojczykową można podzielić na trzy części: część wstępującą, szczytową i zstępującą. Po odejściu tętnica leży na osklepku opłucnej. Wraz ze splotem ramiennym przechodzi między mięśniami pochyłymi, przylegając do I żebra. W następnym odcinku tętnica podobojczykowa przechodzi w dole pachowym w tętnicę pachową. Tętnica prawa podobojczykowa jest krótsza od lewej.


Gałęzie i zakres unaczynienia
Gałęzie odchodzące od tętnicy podobojczykowej, poza całą kończyną górną, zaopatruje mięśnie i chyba twarzy o ile dobrze pamiętam oraz szyję, tylną część mózgowia z uchem wewnętrznym. Gałęzie zstępujące zaopatrują przednią ścianę klatki piersiowej.
agnesocv napisał/a:
Co to takiego, bo nie jest to chyba objaw jamistości? chociaż może torbieli śrórdzeniowej powiększającej się tak?!
-nie zdecydowanie nie jest to objaw jamistości,jak bardzo zwężone jest światło tętnicy?Jeśli przeczytasz za co odpowiada dana tętnica to będziesz mogła dopasować dolegliwości.Co zamierzasz z tym zrobić-mam na myśli przywrócenie normalnego przepływu oraz znalezienie przyczyny takiego stanu rzeczy.Buziaczek Basiu,tym razem to my rozrabiamy i piszemy w nieodpowiednim temacie :oops:
 
 
paulina p

Dołączył: 11 Paź 2009
Posty: 3
Skąd: szczecin
Wysłany: 2009-10-11, 17:19   

witam wszystkich cieplutko .od 6 lat dokuczały mi ostre bóle kręgosłupa na zwykłym prześwietleniu nic nie wychodziło wyprosiłam wiec skierowanie na rezonans magnetyczny no i wyszło rozległy naczyniak trzonu kręgu Th12 .lekarz stwierdził iż rozległosc naczyniaka skłania do rozważenia zabiegu wertebroplastyki .lekarz poinformowal mnie o skutkach ubocznych tak jak w przypadku Moni mimo to zdecydowalam sie na zabieg .jestem juz tedzien po zabiegu jest wszystko dobrze choc nie ukrywam ze bylam przerazona pierwsze po przebudzeniu czy ruszam nogami teraz czuje jak by mi ktos wsadzil z3kg kamieni lekarz twierdzi ze to przejdzie

[ Dodano: 2009-10-11, 17:23 ]
jestem ze szczecina zabieg mialam w szpitalu na arkonskim operowal mnie Narolewski jest najlepszy polecam
 
 
karina

Dołączył: 02 Lis 2005
Posty: 719
Skąd: Katowice
Wysłany: 2009-10-11, 20:05   

Paulinko super że piszesz o tym co przeszłaś - mnie samą za jakiś czas czeka taka operacja dlatego miło mi słyszeć ze strach ma wielkie oczy. Życzę szybkiego powrotu do zdrowia .
 
 
monia

Dołączył: 28 Mar 2008
Posty: 14
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2009-10-15, 20:15   

Witaj Paulino.Na poczatku zycze Ci abys szybciutko wrocila do zdrówka.Eajnie ,ze masz juz wszystko za soba.Mnie to czeka 21 grudnia,tylko ze ja bede miala kyfoplastyke.Ale tez sie bardzo boje ,bo skutki uboczne tez sa duze.Ale nie bede sie mazac za wczasu.Ja bede miala zabieg na Unii przez dr.Sagana,jest tez dobrym specjalista.A jak duzy byl Twoj naczyniak i napisz za jakis czas czy bole kregoslupa ustepuja.Co ja bym dala aby juz nie bolalo?Pozdrawiam
 
 
paulina p

Dołączył: 11 Paź 2009
Posty: 3
Skąd: szczecin
Wysłany: 2009-10-17, 22:18   

witaj Monia dziekuje za wiadomosc od ciebie mam tobie tyle do powiedzenia ze niewiem od czego zaczac .ja jestem 13 dzien po zabiegu moj naczyniak byl wielki prawie obejmowal caly krag pierwszy raz slysze o tej metodzie kyfoplastyka .sluchaj mi ten naczyniak na nic nie uciskal ale bylo prawdopodobienstwo ze peknie dlatego mialam zabieg wszystko jest ok po 3 godz normalnie chodzilam bol byl malutki naprawde bylam w szoku nastawialam sie na gorsze na 2 dzien bylam w domu mam na38 dni zwolnienie .a najgorsze ze kregoslup dalej boli jak tylko dluzej cos porobie odkurzam itp.teraz biore sie za siebie basen itp.ja znowu jestem za chuda mam 76cm ia waze55klg lekarz powiedzial ze musze przytyc i wzmocnic miesnie do tego mnie łapalo zapalenie nerwu kulszowego prawa noga mnie straszni bolala masakra nie moglam chodzic teraz czekam jak bedzie po tej operacji czy to powruci jak tak to musze isc na rezonans biodra bo to bedzie oznaka ze tam tez sie cos dzieje narazi odpukac jest ok sluchaj ja bym ci proponowala naprawde isc ten ostatni raz do tego lekarza co ja bylam prof ŚLUSAREK jak cos to daj znac dam ci namiary on juz nie operuje bo stary jest ale ma zastepce Narolewski on mnie operowal jest najlepszy uwierz .a na bole kregoslupa najlepszy jest basen plywanie na plecach a mogla bym pisac i pisac hehe ok pozdrawiam cie ,i oczywiscie wszystkich innych :wink:
 
 
karina

Dołączył: 02 Lis 2005
Posty: 719
Skąd: Katowice
Wysłany: 2009-10-18, 21:45   

Paulinko mam pytanie czy ty masz ACM lub jamistość. Bo jeżeli tak to odkurzanie nie jest najlepsze w tym wypadku jest to czynność która bardzo nie korzystnie wpływa na nasz kregosłup i wzmacnia objawy bólowe. Pływanie bardzo dobre popieram i też wiem z dobrych źródeł iż w naszych chorobach tylko na plecach.

Pozdrawiam :)
 
 
paulina p

Dołączył: 11 Paź 2009
Posty: 3
Skąd: szczecin
Wysłany: 2009-10-19, 23:11   

witam Karinko nic mi o tym nie wiadomo ale nic takiego u mnie nie wykryli .no a niestety sprzatac trzeba nikt za mnie tego nie zrobi i tak sie oszczedzam jak sie tylko da .pozdrawiam :wink:
 
 
karina

Dołączył: 02 Lis 2005
Posty: 719
Skąd: Katowice
Wysłany: 2009-10-20, 13:51   

Znam ten ból paulinko bo sama chociaż mam zakaz prac domowych to czasem nie potrafię się powstrzymać i potem ciężko za to płacę.

Pozdrawiam
 
 
charytoniuk

Dołączył: 14 Lis 2009
Posty: 4
Wysłany: 2009-11-14, 20:54   

witam zajzalam tu przez przypadek ale licze na pomoc we wrześniu na rezonansie wykryto naczyniaka trzonu kregosłupa th6 odczuwam bardzo silne bóle rodzina wzywa karetki bo ból jest tak silny i przypomina zawał biegam od lekarza do lekarza a oni twierdza że ten naczyniak niepowinien powodować takich boli mialam uzg serca jest ok sprawdzali czy to nie zawal okazalo sie ze nie a ataki jak byly tak sa prosze napiszcie mi czy naczyniak powoduje te bole wszedzie gdzie zagladam ludzie pisza ze odczowaja bol naczyniak moj ma 1,3 cm bede wdzieczna za odpowiedz [/u]
 
 
karina

Dołączył: 02 Lis 2005
Posty: 719
Skąd: Katowice
Wysłany: 2009-11-19, 12:53   

charytoniuk napisał/a:

prosze napiszcie mi czy naczyniak powoduje te bole wszedzie gdzie zagladam ludzie pisza ze odczowaja bol naczyniak moj ma 1,3 cm bede wdzieczna za odpowiedz [/u]


Witaj moja droga naczyniaki potrafią bardzo utrudnic nam życie i spowodować iż ból jest jak przy zawale nie dość nie można oddychać to jeszcze boli na całej długosci ciała jak by wszyzstko w tym miejscu zdrętwiało i było jak żywa rana. Coś nie bardzo mi się podoba wielkosć tego naczyniaka - moge się mylić ale takie wielkosci chyba są już do operacji. Jeżeli mogę ci coś poradzić to albo dr. Wojciechowski - ORTOPEDA przyjmuje w sosnowcu lub http://www.klinika.net.pl/ tam mają bardzo dobrych specjalistów od różnuch rzeczy w kregosłupie. W zależności od tego gdzie mieszkasz to wybierz sobie dobrego otropedę bo to oni decydują co z tym zrobić.

pozdrawiam karina :)
 
 
charytoniuk

Dołączył: 14 Lis 2009
Posty: 4
Wysłany: 2009-11-19, 15:04   

karina napisał/a:
charytoniuk napisał/a:

prosze napiszcie mi czy naczyniak powoduje te bole wszedzie gdzie zagladam ludzie pisza ze odczowaja bol naczyniak moj ma 1,3 cm bede wdzieczna za odpowiedz [/u]


Witaj moja droga naczyniaki potrafią bardzo utrudnic nam życie i spowodować iż ból jest jak przy zawale nie dość nie można oddychać to jeszcze boli na całej długosci ciała jak by wszyzstko w tym miejscu zdrętwiało i było jak żywa rana. Coś nie bardzo mi się podoba wielkosć tego naczyniaka - moge się mylić ale takie wielkosci chyba są już do operacji. Jeżeli mogę ci coś poradzić to albo dr. Wojciechowski - ORTOPEDA przyjmuje w sosnowcu lub http://www.klinika.net.pl/ tam mają bardzo dobrych specjalistów od różnuch rzeczy w kregosłupie. W zależności od tego gdzie mieszkasz to wybierz sobie dobrego otropedę bo to oni decydują co z tym zrobić.

pozdrawiam karina :)
Witaj Karinko dziękuję Ci serdecznie za odpowiedz bo już myślałam że wariuję wielkość naczyniaka naprawdę na wyniku napisali 1,3 cm sama nie moglam uwieżyć mieszkam w Gorzowie Wlkp i obawiam się że tutejsi ortopedzi nieorjętują się za bardzo co z tym fantem robić a ja cierpie i ganiaja mnie po lekarzach od jednego do drugiego od lekarza rodzinnego dostałam skierowanie do kliniki neurologicznej w Poznaniu czekam na termin przyjęcia Dziękuję także za podanie mi ortopedy i adresu napewno skorzystam bo naprawdę mam dość tych okropnych bóli nie da się ani pracować zakupów zrobić ani spokojnie żyć Pzdrawiam serdecznie
 
 
karina

Dołączył: 02 Lis 2005
Posty: 719
Skąd: Katowice
Wysłany: 2009-11-19, 22:40   

Daj znać moja droga co ci poradzili nowi lekarze, bo bardzo mnie to interesuje. I staraj się nie nadwyreżać kregosłupa w tym miejscu żeby nie drażnić. Faktycznie to boli i jak piszesz można zwariować szczególnie jak nie wiesz do konca z kąd takie bólr faktycznie można pomyśleć ze to zawał.

POZDROWIONKA I 3-MAJ SIĘ :)
 
 
malgosia

Dołączył: 07 Gru 2006
Posty: 1168
Wysłany: 2009-11-25, 12:13   

charytoniuk napisał/a:
wykryto naczyniaka trzonu kregosłupa th6 odczuwam bardzo silne bóle rodzina wzywa karetki bo ból jest tak silny i przypomina zawał biegam od lekarza do lekarza a oni twierdza że ten naczyniak niepowinien powodować takich boli mialam uzg serca jest ok sprawdzali czy to nie zawal
Witaj serdecznie, fakt występowania naczyniaka w odcinku piersiowym powinien zmusić do szukania metody leczenia.Naczyniak jest spory 13 mm -to pewne że uciska Ci nerwy rdzeniowe,i dopóki nie usuną przyczyny dopóty będą podejrzewać zawał.Ja mam jamę w tym samym odcinku modelującą rdzeń w lewą stronę-boli jak czort-sory za wyrażenie,to wyobrażam sobie jakie męki przechodzisz bo z tego odcinka kręgosłupa biegną nerwy do klatki piersiowej dokładnie tak jak opisujesz.Z
Życzę Ci z całego serducha abyś znalazła dobrego lekarza który Ci pomoże.



karina napisał/a:
Coś nie bardzo mi się podoba wielkosć tego naczyniaka - mogę się mylić ale takie wielkości chyba są już do operacji
-popieram Karinko rozmiary są spore stąd i dolegliwości bólowe bardzo silne.
 
 
karina

Dołączył: 02 Lis 2005
Posty: 719
Skąd: Katowice
Wysłany: 2009-11-26, 15:16   

Tak mi się zdawała bo moje urosły z 4,5mm do 6mm i pani dr. powiedziała że jak jeszcze troszkę urosną tzreba będzie je zacząć wycinać . Więc jak zobaczyłam ze te twoje mają 16mm bardzo mnie to zaniepokoiło . Tym bardziej ze przy moich rozmiarach dostaję gupawki jak zaczyna się atak a co dopiero u ciebie. Ja swój drugi atak dostałam w szpitalu jak leżałam na neurologii i szukali z kąd u mnie bóle głowy i jak go dostałam to lekarze wogóle na to nie zareagowali więc pomyślałam ze to korzonki ( tylko zdziwiam sie bo zawsze atakowało mnei w lędzwioeym a tu piersiowy ) i przykleiłam sobie plaster rozgrzewajacy , ale nie pomogło ból trzymał kilka dni i sam przeszedł. a teraz co jakiś czas mnie apie , ale przynajmniej wiem co to jest i już nie mama takiego starchu .

buziaczki :)
 
 
charytoniuk

Dołączył: 14 Lis 2009
Posty: 4
Wysłany: 2009-11-27, 13:55   

Witam mam ustalony termin do Poznania na 5.01.10r Mam strach w oczach bo niewiem co tam powiedza na temat mojego naczyniaka.Jestem przerażona tym że piszecie że jest duży lekarze w Gorzowie gdzie mieszkam twierdzą że nie jest choć jeden wspomniał mi że trzeba będzie zrobić rezonans i sprawdzić czy urosł a wtedy będzie trzeba zalać go cementem Ja cierpię a oni swoje dlatego choć się boję to liczę na pomoc w Poznaniu.Pierwszy atak dostałam w sklepie w którym pracowałam na kasie był tak silny ze słaniałam się na nogach pochyliło mnie do przodu odjeło całe ciało po schodach do domu szłam na kolanach niewiedziałam co się dzieje rodzina była też przerażona wezwali pogotowie I od tej pory jestem częstym gościem na sor-ze pierw co miesiąc a teraz nawet co tydzień Dlatego cieszę się ze odpisujecie na mój post i że mnie rozumiecie bo kto zrozumie lepiej niz ten kto cierpi podobnie.Pozdrawiam sedecznie
 
 
AnnaAgata


Dołączył: 10 Mar 2009
Posty: 285
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-11-27, 21:51   

charytoniuk, to wspaniale, że umówiłaś sie na wizytę, szkoda, że termina taki odległy. nie martw się, jeśli trafisz do specjalisty - dokładnie wyjaśni Ci sposoby i metody leczenia jamistości, na pewno znajdzie wyjście jak naprawić Twój organizm, byś nie cierpiała, pomoże. zrobiłaś pierwszy ważny krok, jeśli to nie tajemnica - jakie jest nazwisko lekarza?
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group