Forum chorych na malformację Chiariego i jamistość rdzenia Strona Główna

SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości  ProfilProfil  AlbumAlbum  ZalogujZaloguj
ZalogujZaloguj  RejestracjaRejestracja



Poprzedni temat «» Następny temat
Operacja w Barcelonie
Autor Wiadomość
nusia97

Dołączył: 29 Gru 2010
Posty: 8
Wysłany: 2011-03-14, 20:54   Operacja w Barcelonie

Witam Wszystkich forumowiczów. Przepraszam że tak długo nic nie pisałam, ale byłam na operacji w Barcelonie. Dla tych którzy nie wiedzą - w Barcelonie, dr ROYO przeprowadza operacje przecięcia nici końcowej (filum terminale). Jest to operacja bezinwazyjna. Wcześniej Cromos opisywała tą operację, ale może w skrócie przypomnę na czym ona polega i dlaczego dr ROYO ją przeprowadza. Operacja ta polega na przecięciu nici końcowej w rejonie "sakrum" metodą mikrochirurgii. Nie ma niebezpieczeństwa powikłań, ponieważ w ogóle nie narusza kręgosłupa. Zagrożenie jest takie jak przy wyrywaniu zęba. Cięcie wykonywane jest od miejsca gdzie rozpoczynają się pośladki na długości 3-4cm do dołu. Rana jest szyta nićmi samorozpuszczającymi, ponieważ lekarze w innych krajach nie potrafili zdejmować szwów. Zabieg trwa 45 - 60 minut. Dr ROYO przeprowadza tą operację, ponieważ według jego badań wynika, że nić końcowa (która jest niepotrzebna ponieważ człowiek nie ma ogona) jest przyczyną ACM i pośrednio jamistości oraz skoliozy. Tą metodą dr ROYO leczy ACM, jamistość i skoliozę. Ja mam akurat wszystkie trzy. Operacje tego typu przeprowadzane są tylko w Barcelonie i Nowym Jorku i nigdy nigdzie tego typu operacji nie przeprowadzano. "Małgosia" przedrukowala 2 artykuły połączone w jedną całość o metodach leczenia ACM i jamistości. W artykułach tych była wzmianka o przecięciu nici końcowej po wykonaniu laminektomii L1 i L2, która to metoda była często stosowana w Polsce 30 lat temu. Zaprzestano wykonywać operację tą metodą ze względu na powikłania pooperacyjne. Ta metoda nie ma nic wspólnego z metodą dr ROYO. Operacja przeprowadzana w Barcelonie może być stosowana u osób które nie miały odbarczania podpotylicznego oraz u osób które takie operacje już miały (Cromos pisała że operacja ta dotyczy tylko osób które nie miały odbarczania podpotylicznego, a to jest nieprawdą). Według badań dr ROYO wynika, że wykonywanie operacji odbarczania bez wcześniejszego przecięcia nici końcowej nie ma sensu, a czasami jest wręcz szkodliwa, ponieważ nie likwiduje przyczyny a jedynie skutek. Dlatego też po operacji odbarczania często jest poprawa na jakiś czas. Potem wszystko jednak powraca. To jest jak tabletki przeciwbólowe, likwidują ból na pewien okres. Potem ból powraca. Dlatego też operacja metodą klasyczną jest ostatecznością (bardzo inwazyjna i niebezpieczna) i powinna być wykonywana dopiero po przecięciu nici końcowej. Metoda operacji dr ROYO nie wiadomo dlaczego nie jest rozpowszechniana. Choć przeprowadził już przeszło 400 operacji tą metodą i wszystkie zakończone sukcesem, nadal pozostaje nieznany. Gdyby nie wpis Cromos na tym forum o tej operacji, nikt by nadal o niej nie wiedział. Ja się dowiedziałam, zdobyłam pieniądze i jestem już 2 tygodnie po operacji. Stan mojego zdrowia uległ dużej poprawie. Powrócił sen, zniknęły szumy w uszach, powraca czucie w rękach i w nogach, czuję się o wiele silniejsza. Jeżeli macie jakiekolwiek pytania to piszcie. Odpowiem na wszystko. Zapomniałam o jednym. Na moją wzmiankę o tym, że w Polsce nic na temat operacji przeprowadzanych w Barcelonie nie wiadomo, dr ROYO obiecał, że wkrótce będzie strona Instytutu Chiari po polsku. Dzięki temu może nasi lekarze obudzą się i zaczną wykonywać takie operacje. Każdy z nas powinien mieć takie same prawo i możliwości leczenia jak pacjenci z innych krajów UE. Jest to operacja bardzo droga jak na nasze zarobki i powinna być refundowana przez NFZ. Na dzień dzisiejszy jestem jedyną osobą z Polski operowaną w Barcelonie. Na świecie dr ROYO jest znany. Przyjeżdżają do niego pacjenci nawet z Australii czy Emiratów Arabskich.
Wszystkich serdecznie pozdrawiam.
 
 
włodarczykM.

Wiek: 40
Dołączył: 05 Sty 2009
Posty: 46
Wysłany: 2011-03-15, 12:02   

nusia97, Jaki koszt jest takiej operacji? Skoro jest jakaś nadzieja to warto się starać.
 
 
nusia97

Dołączył: 29 Gru 2010
Posty: 8
Wysłany: 2011-03-15, 20:54   

włodarczykM, Jak już poprzednio pisałam, operacja jest bardzo droga i wynosi 15.200 euro. Cena obejmuje :
- przedoperacyjne i pooperacyjne konsultacje (badanie przed operacją, 8 godzin po
operacji, przed wypisem z kliniki, w dniu wyjazdu z Barcelony, 2 m-ce po operacji i
1 rok po operacji)
- badania przedoperacyjne w Klinice (prześwietlenie klatki piersiowej i kręgosłupa, EKG,
badanie krwi itd.)
- wszystkie leki podawane podczas pobytu w Klinice,
- jedną noc w szpitalu dla pacjenta i jednej osoby towarzyszącej,
- pełne wyżywienie na cały dzień dla 2 osób.
Opieki i obsługi pacjenta i osoby towarzyszącej pozazdrościłby niejeden luksusowy hotel.
Ja wiem że za takie pieniądze to powinno być normalne. Ale u nas idąc prywatnie do lekarza niejednokrotnie traktowana jesteś jak maszynka do robienia pieniędzy. Pozdrawiam.
 
 
kamisa
kamisa

Dołączył: 13 Mar 2011
Posty: 19
  Wysłany: 2011-03-15, 21:54   

Witaj
Jestem tutaj nowa, ale cierpię tak jak i wy, na razie mam zdiagnozowana jamistość rdzenia i skoliozę, co do ACM to pewnie diagnoza przeciągnie się na wiele miesięcy, bo nie stać mnie już na prywatne leczenie, rezonansy itp., więc teraz muszę czekać jak przystało na chorego człowieka w kilkumiesięcznych kolejkach do specjalisty na badania. Nigdy nie będzie mnie stać na taka operację, ale fajnie ze pojawiła się iskierka nadziei dla niektórych z was. Zastanawiam się czy w związku z możliwością leczenia w Unii, NFZ pokryłby chociaż w części koszty leczenia. Czy to znaczy że w szpitalu byłaś tylko dwie doby? a potem wracałaś do Polski, czy jednak spędziłaś w Barcelonie jakiś czas- bo skoro tak krótko to znaczy ze jest to raczej zabieg a nie jakaś duża interwencja na kręgosłupie. Nie znam twojego przypadku, ale jeżeli miałaś jamistość to zapewne bóle- czy bóle minęły a co z jamistością? Cysta zostaje, ale nie daje objawów bólowych, czy w jakiś sposób znika. Może to są głupie pytania, ale ja diagnozę mam postawiona od paru dni o próbuję dopiero cos czytać na ten temat.
Życzę abyś jak najszybciej wróciła do świata ludzi zdrowych. :grin:
 
 
nusia97

Dołączył: 29 Gru 2010
Posty: 8
Wysłany: 2011-03-16, 22:08   

Witaj kamisa
Może na początek podam Ci wyniki moich badań MRI przed operacją:
- w centralnej części rdzenia jama syryngomeliczna na odcinku C2-Th5, w najszerszym miejscu rozmiar 10x12mm, z wąskimi pasmami przegrodowymi, sam rdzeń widoczny jako wąski rąbek obwodowy, 1 milimetrowy;
- migdałki możdżku ponad 10 mm poniżej płaszczyzny otworu potylicznego wielkiego;
- esowata skolioza kręgosłupa lędźwiowego;
- poziom C5-C6 w przedniej części kanału kręgowego - pośrodkowo, podwięzadłowo niewidoczna niewielka (wnikająca dokanałowo na ok.3mm) wypuklina tarczy międzykręgowej, która modeluje przednią ścianę worka oponowego i pośrednio rdzeń kręgowy;
- w trzonie kręgu Th8 lewoboczne ognisko hiperintensywne w obrazie T1 i T2 - zal., wielkości 16mm;
- w zakresie trzonu Th10 widoczny obszar o śr. 18mm o cechach naczyniaka;
- na poziomie L4-L5 niewielka, tylna, paramedialna od strony lewej przepuklina jądra miażdżystego tarczy międzykręgowej, schodząca ku dołowi, modelująca - uciskająca worek oponowy i lewy korzeń nerwowy w zachyłku bocznym kanału;
- w kanale kręgowym w odcinku krzyżowym torbiel o śr. ok. 22mm;
- na poziomach L3-L4, L4-L5, L5-S1 wypukliny pierścieni włóknistych tarcz międzykręgowych - "bulging discs"
itd.
W Barcelonie na podstawie moich zdjęć z MRI, dr Royo stwierdził, że mam opuszczone migdałki nie 10mm tylko 25mm oraz określił stopień skoliozy 11stopni w prawo i 9 stopni w lewo (w Polsce nie określili mi stopnia skoliozy).
Przed wyjazdem do Barcelony wysłałam zdjęcia MRI z pytaniem czy kwalifikuję się do operacji. Po paru dniach dostałam odpowiedź z Instytutu, że mój przypadek kwalifikuje się do w/w operacji. Uzgodniłam termin operacji. Do Instytutu zgłosiłam się w poniedziałek rano, gdzie od razu przeprowadzono konsultację lekarską i skierowano mnie na wszystkie badania przedoperacyjne. Trwało to do godziny 15.00. We wtorek o godz. 7.30 zgłosiłam się do Kliniki na operację. Operacja trwała od 9.00 do 10.00. Następnego dnia o godz.12.00 zostałam wypisana z Kliniki i mogłam pójść na spacer po Barcelonie lub wracać od razu do Polski.
Początkowe objawy mojej choroby zaczęły się powoli w listopadzie 2009r. O mojej chorobie dowiedziałam się w sierpniu 2010r.
Objawy przed operacją były następujące: szumy w uszach, wrażenie ciągłej nieprzełkniętej śliny, ból pleców i ramion, ból lewej ręki z częściowym niedowładem dłoni, brak czucia powierzchniowego w całej lewej nodze aż do pasa oraz w prawej nodze od strony środkowej. Całkowicie nie czułam palców u stóp. Miałam wrażenie że moje nogi są tak ciężkie jakbym je miała z betonu. Byłam cały czas potwornie słaba i zmęczona. Miałam zawroty głowy. Po przejściu ok 500 m musiałam odpocząć, bo nie mogłam dalej iść. Bez tabletki nie było mowy o śnie. Po 8 godzinach od operacji wstąpiła we mnie dziwna siła i witalność. Poczułam się tak silna, że mogłabym od razu wyjść z Kliniki. Zniknęło całkowicie zmęczenie, szumy w uszach i miałam wrażenie że moje nogi są o wiele lżejsze. Teraz, po dwóch tygodniach od operacji odzyskałam czucie w prawej nodze i biodrach. W lewej ręce ból mi stopniowo ustępuje, odzyskuję stopniowo czucie w dłoni. Ustąpiło wrażenie nieprzełkniętej śliny. Ból pleców i ramion ustąpił całkowicie, odzyskuję czucie w palcach u stóp. Nie mam zawrotów głowy a przede wszystkim w końcu śpię bez tabletek. Po powrocie z Barcelony chodzę codziennie na 3 kilometrowe spacery i wcale nie jestem zmęczona.
Będę się starała o pokrycie chociaż części kosztów operacji. Może się uda w co wątpię.
U nas w Polsce takiej operacji się nie wykonuje i operacja klasyczna wcale nie jest jej alternatywą chociażby ze względu na to jakie niesie za sobą niebezpieczeństwo.
Jak już wcześniej pisałam, byłam pierwszą osobą z Polski w Instytucie Chiari w Barcelonie. Wiem, że niektórzy będą do tego podchodzili sceptycznie, a szczególnie po rozmowach z lekarzami u nas w kraju. Dlatego też co jakiś czas będę informowała o stanie swojego zdrowia aby Was do tej operacji przekonać i abyście walczyli z NFZ o zwrot kosztów tej operacji.
Pozdrawiam.
 
 
kamisa
kamisa

Dołączył: 13 Mar 2011
Posty: 19
Wysłany: 2011-03-18, 10:18   

Nusia fajnie, że opisałaś i przybliżyłaś nam kwestię operacji wykonanej w Barcelonie. Twój przypadek i możliwość jakiegoś leczenia na pewno da jakąś nadzieje chorym, jeżeli nawet nie będzie to możliwość wyjazdu ze względu na koszty, to może przynajmniej nadzieje, ze kiedyś u nas takie zabiegi będą wykonywane. Ja jestem już po 50-tce, więc nadziei takiej nie mam, ale podejrzewam ze moja córka odziedziczyła po mnie wadę. Zbyt wiele jest zbieżności . Ja dopiero niedawno jak stwierdzono u mnie jamistość, zaczęłam zgłębiać temat i wiem, ze wszystkie objawy jakie u mnie występowały już w młodym wieku były powodowane zespołem wiotkości stawów który to predysponuje do jamistości i ACM. Wprawdzie parę lat temu przy okazji samoistnego złamania palca chirurg wziął moja rękę i powiedział ”pani ma wiotkość stawów”- ale nie uprzedził mnie czym to się może skończyć, więc przyjęłam to do wiadomości nie będąc świadoma fatalnej choroby.
Miałam, aż dreszcze jak czytałam Twój wpis i bardzo się cieszę ze czujesz się lepiej. Informuj nas co jakiś czas o postępach swojej rekonwalescencji. Jest nas tutaj mało, ale ja będę zaglądać na forum.
Pozdrawiam i życzę optymizmu i szybkiego powrotu do całkowitego zdrowia.
P.S Walkę z NFZ mam za sobą z powodu innej choroby i wiem że to walka z wiatrakami- mam nadzieję, że może u Ciebie będzie inaczej.
 
 
KasiaB

Wiek: 36
Dołączył: 03 Mar 2011
Posty: 7
Skąd: Przasnysz
Wysłany: 2011-03-18, 10:46   

Witaj.
Ja również jestem tu nowa i bardzo zagubiona. ACM mam zdiagnozowane 2 tyg temu. czekam jeszcze na rezonans szyi i obawiam się jamistości. Od dziecka mam także skoliozę z rotacją. Czekam na wizytę u neurochirurga. Nie wiem czy operacja w moim przypadku bedzie konieczna. Na razie jestem załamana i nie wiem jak moje życie będzie dalej wyglądało. Ale to co opisujesz jest fantastyczne, ciesze się że są takie mozliwości chodziaż za granicą. Jesli miałabym sie poddac operacji to chyba wybrałabym operację w Barcelonie. Jesli mogłabys podac jakis kontakt jak sie tam dostać byłabym wdzięczna.
Pozdrawiam i życzę dużo zdrowia
 
 
richard

Wiek: 53
Dołączył: 03 Gru 2006
Posty: 703
Wysłany: 2011-03-19, 19:43   

nusia97 napisał/a:
"Małgosia" przedrukowala 2 artykuły

"Małgosia" naprawdę ma tak na imię.
A wracając do rzeczy - to właśnie w przypadkach takich jak ten - przydałby się teraz jakiś fachowy głos w tej sprawie (niczego nie ujmując autorce tego posta, który wywołał pewnie jakieś nadzieje - być może uzasadnione, ja nie wiem).
Piszę trochę zawile - przepraszam.
Pozdrawiam Nusię97!
 
 
kamila_28

Dołączył: 17 Wrz 2008
Posty: 769
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-03-20, 14:54   

niusia97 - super, że po zabiegu czujesz się lepiej :smile: To bardzo pozytywna informacja, dająca nadzieję na przyszłość.
Mam do Ciebie pytanie - czy od czasu operacji miałaś wykonywane jakieś badania obrazowe (MR głowy lub/i kręgosłupa)? Jeśli nie to czy i kiedy planujesz je wykonać? Ciekawa jestem jak wygląda sytuacja "wewnątrz" - czy poza poprawą kliniczną jest również poprawa radiologiczna?
Pozdrawiam :smile:
Kamila
 
 
zulka

Wiek: 44
Dołączył: 11 Lis 2011
Posty: 75
Skąd: Biała Podlaska
Wysłany: 2011-11-11, 12:41   

szczerze, to zastanawiałam się nad sekcją filum terminale, którą przeprowadzają w instytucie Chiari w Barcelonie. Nawet wysłałam zdjęcia MR głowy i szyi ale potrzebuję jeszcze wysłać MR lędźwiowego i piersiowego. Nie wiem czy dostanę skierowanie od mojego lekarza na te badania. bo prywatnie to trochę za dużo.
 
 
karmazynio

Dołączył: 23 Kwi 2010
Posty: 78
Skąd: Dolnośląskie
Wysłany: 2012-03-05, 13:11   

Niusia97 -czy możesz napisać do jakiego lekarza chodziłaś przed operacją i po operacji. Czy ten lekarz widział poprawę.Szukam po prostu lekarza,który mógłby nas poprzeć . Gdzie się nie zgłoszę to chcieliby opinię ,która byłaby przychylna tej operacji.Jakbym miała taką opinię,to może udałoby mi się uzyskać dofinansowanie.Pozdrawiam wszystkich-musimy mieć nadzieję i się tego trzymać.
 
 
Jadzia

Dołączył: 15 Gru 2013
Posty: 1
Wysłany: 2013-12-15, 18:09   Operacja w Barcelonie

Jestem u progu decyzji o operacji w Barcelonie ale dalej się waham z uwagi na mała ilość osób , które przeszły taka operację . Czy jest ona skuteczna , jakie objawy mogą zostać wyeliminowane .
 
 
chiarianka

Dołączył: 09 Cze 2014
Posty: 76
Wysłany: 2014-06-09, 15:09   

Witam zdiagnozowano u mnie Chiari 1 i neurochirurg wspomniał coś totalnie olewającym tonem o jamistości.... czekam na skierowanie na rezonans odcinka lędźwiowego i krzyżowego proszę o informacje czy coś już wiadomo czy ta metoda w Barcelonie jest skuteczna? czy jakiś lekarz w Polsce już stosuje taką metodę?

[ Dodano: 2014-06-09, 15:12 ]
karmazynio, czy zdołałeś ustalić jakieś fakty odnośnie Barcelony? tak jak ty szukam potwierdzenia w konkretach...planuję wziąć kredyt pod zastaw wszystkiego co mam i boje się czy poprawa będzie na tyle wysoka abym mogła go spłacić...

[ Dodano: 2014-06-09, 15:14 ]
nusia97[/[b]nusia97, dość dawno się wypowiadałaś na forum czy jeszcze tu zaglądasz? czy istnieje jakiś sposób żeby się z tobą skontaktować/
 
 
malgosia

Wiek: 51
Dołączył: 07 Gru 2006
Posty: 1229
Skąd: zachodniopomorskie
Wysłany: 2014-06-09, 20:59   

nusia97, skoro tak zachwalałaś Barcelonę to odpowiedz zainteresowanej,od 3 lat nie ma Cię na forum,czyżby cudowne uzdrowienie w Barcelonie było wyleczeniem z pieniedzy a nie choroby :?: :???:
 
 
chiarianka

Dołączył: 09 Cze 2014
Posty: 76
Wysłany: 2014-06-23, 22:51   

widzę że chociaż jest ogromne zainteresowanie tym tematem, nie wiele jest osob chcących się podzielić informacjami i poratować innych biedaków cierpiących na acm.
 
 
kasiachiari

Dołączył: 16 Wrz 2014
Posty: 9
Wysłany: 2014-09-16, 20:46   

Witam serdecznie, za 11 dni wylatuję do Barcelony na zabieg.
Choruję od dziecka, ale moi rodzice ani lekarze nie wiedzieli co to może być.
Zawroty głowy to mój największy wróg, do tego nudności, drżenie rąk, szumy w uchu, ogólne złe samopoczucie. Do tego doszła nerwica lękowa, bo bardzo bałam się napadów zawrotów głowy.
W tym roku w lipcu zdecydowała się na zrobienie prywatnie rezonansów, i wysłałam je do kliniki , lekarze stwierdzili na ich podstawie obserwują objawy Syndromu Nerwowo-Czaszkowo-Kręgowego (wcześniej nazywany przez doktora syndromem trakcji rdzenia), czyli zespołu manifestacji klinicznych i objawów, które wpływają na cały układ nerwowy (mózg, pień mózgu, rdzeń kręgowy, czaszkę i kręgosłup), jako konsekwencja anormalnej trakcji rdzenia, wywołanej nadmiernie napiętym filum terminale. Obserwują delikatne obniżenie migdałków móżdżku, wielokrotną dyskopatie oraz niżej, w stosunku do normy, położony stożek rdzenia.

zabieg kosztuje prawie 16 tysięcy euro.
 
 
kamila_28

Dołączył: 17 Wrz 2008
Posty: 769
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-09-17, 08:32   

Cześć Kasiu, zacznę może nietypowo-bo od pytania :-) Czy konsultowałaś swoje zdjecia MRI z jakimś neurochirurgiem w Polsce?
 
 
Szymek

Wiek: 41
Dołączył: 02 Lis 2005
Posty: 432
Skąd: Hrubieszów
Wysłany: 2014-09-17, 17:11   

Witaj Kasiu oczywiscie zycze poprawy stanu zdrowia. Mam pytanie z twojego postu wynika ze nie masz zdjagnozowanej jamistosci ani ACM i nie trafilas na nasze forum wczesniej, nie szukasz zadnych informacji o nic nie pytasz, wiec co lub kto sklonilo cie do zamieszczenia tego postu.
pozdrawiam
 
 
Artx

Wiek: 33
Dołączył: 02 Lip 2014
Posty: 144
Skąd: Kraków
Wysłany: 2014-09-18, 10:26   

Tez jak Szymek jestem ciekawy
 
 
kasiachiari

Dołączył: 16 Wrz 2014
Posty: 9
Wysłany: 2014-09-18, 12:50   

Witam , diagnozowanie jako takie zaczęłam dopiero w tym roku, zrobiłam badania takie jakie kazano aby mogli diagnozować mnie w instytucie w Barcelonie. Jestem z Gliwic, byłam u neurologa i neurochirurga ale oni nic nie widzą, a na pewno nie ACM. Zaczęłam chyba od końca, bo czytając to forum widzę że ludzie próbują w Polsce ratunku. Mam wątpliwości po przeczytaniu waszego forum, ale już mam pieniądze i zarezerwowany lot.

[ Dodano: 2014-09-18, 12:52 ]
"Syndrom nerwowo-czaszkowo-kręgowy to szerokie pojęcie, które obejmuje takie choroby jak syndrom Arnolda Chiari, Jamistość rdzenia i skoliozę razem z wszystkimi objawami klinicznymi. W Pani przypadku lekarze nie zauważyli wyraźnego syndromu Chiari, jednak Pani migdałki są nieco obniżone w stosunku do normy, tak jakby miały tendencje do przekroczenia tej granicznej linii, po której można by zdiagnozować syndrom Arnolda Chiari." Taką wiadomość zwrotną dostałam po pytaniu czy choruje na ACM.

[ Dodano: 2014-10-05, 19:58 ]
Witam serdecznie, jestem już po zabiegu . Okazało się , że mam chore filum terminale, które było grube i ciągło rdzeń , dlatego kończył się niżej niż powinien. Miałam także, lewy migdałek móżdżku lekko obniżony. Lekarze robią tam naprawdę, bardzo dobrą robotę. Przede wszystkim robią kompleksowe badania neurologiczne i przeprowadzają z człowiek wywiad aby poznać wszystkie objawy od najmłodszych lat. Teraz będę obserwowała siebie przez rok. Już i tak jest poprawa. Moja prawa strona reagowała mniej niż lewa, a teraz tak samo. Nie odczuwam zmęczenia, osłabienia, bólu w szyi. Myślę , że zaczynam nowe życie. Jeśli jest jakaś osoba, która ma ochotę dowiedzieć się czegoś więcej to proszę do mnie pisać, bardzo chce pomóc wszystkim niezdecydowanym. I nie reklamuje tutaj czasem niczego. Wiem jak to jest bać się o siebie, każdego dnia. Pozdrawiam
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group