Forum chorych na malformację Chiariego i jamistość rdzenia

Inne schorzenia - naczyniak trzonu

monia - 2008-03-28, 17:35
Temat postu: naczyniak trzonu
Cześć dołączyłam do Was dzisiaj iszukam kogoś kto mógłby mi coś powiedzieć na temat naczyniaka trzonu kręgu L-1
malgosia - 2008-03-28, 20:32

Witaj serdecznie :wink: zapewne zauważyłaś że na forum jesteśmy choruskami z grupy Zespołu Arnold-Chiari i Jamistość rdzenia tak więc nie wiele ma to wspólnego z naczyniakiem ,ale najprościej pisząc i wyjśniając podam Ci takie informacje.

Naczyniak trzonu kręgu

Naczyniak w trzonie kręgu jest często przypadkowym znaleziskiem w badaniu NMR kręgosłupa. Jest to łagodna zmiana, wystepująca u około 11% ludzi (w tym u 1/3 występują mnogie naczyniaki) i zwykle nie powoduje żadnych dolegliwości i objawów chorobowych w ciągu całego życia. Nie ma ryzyka, że zmiana ta przeobrazi się w złośliwy nowotwór. W związku z tym zwykle nie wymaga żadnego leczenia. Trzeba też podkreślić, że typowo nie jest to przyczyna dolegliwości, które były powodem wykonania NMR. W rzadkich przypadkach naczyniak może objawiać się bólem miejscowym kręgosłupa na poziomie zmiany i jeszcze rzadziej narastającym deficytem neurologicznym np. niedowładem nóg. Dotyczy to przypadków, gdy naczyniak jest duży i zwęża kanał kręgowy lub w wyniku krwawienia z naczyniaka (bardzo rzadko) lub złamania chorego kręgu (bardzo rzadko). Diagnostyka: badania RTG, CT, NMR, rzadko angiografia. Celem diagnostyki jest zróżnicowanie naczyniaka od innych patologii, np. przerzutów do kręgosłupa. Leczenie: dopóki naczyniak nie powoduje dolegliwości, to nie wymaga żadnego leczenia, ani nawet kontrolnych badań. Jeżeli jest przyczyną zespołu bólowego stosuje się radioterapię, ewentualnie endowaskularną embolizację naczyniaka. Gdy ból utrzymuje się mimo zastosowanych w/w metod lub jeżeli narasta deficyt neurologiczny stosuje się leczenie operacyjne, które polega plastyce kręgu specjalnym cementem lub na wycięciu naczyniaka z następową stabilizacją wewnętrzną kręgosłupa.

monia - 2008-03-29, 09:08
Temat postu: naczyniak trzonu
Witaj Małgosiu .Tak rzeczywiscie wiem,ze to forum jest na inny temat, ale szukam już pomocy gdzie się da.To wszystko co napisalas na temat naczyniaka to juz wiem.Tyle,ze u mnie bóle sa związane właśnie z jego obecnością.18 marca byłam w szpitalu gdzi miała się odbyć operacja.Neurochirurg do ktorego chodziłam powiedział mi jak ona będzie przebiegac,więc się zgodzilam.Ale kiedy się znalazłam w szpitalu neurochirurg który miał przeprowadzić operacje powiedział,że to będzie szybki zabieg(werterboplastyka)tzn.zalanie naczyniaka cementem przez skornie.Ale jest jeden problm,że po tym mogę zostać sparaliżowana,bo cement może się dostać do rdzenia.Wycofałam się oczywiście i znalazłam innego neurochirurga i jeatem z nim umówiona 3 kwietnia i zobacze co mi powie,może są inne metody pozbycia go.
malgosia - 2008-03-31, 09:51

monia napisał/a:
Ale kiedy się znalazłam w szpitalu neurochirurg który miał przeprowadzić operacje powiedział,że to będzie szybki zabieg(werterboplastyka)tzn.zalanie naczyniaka cementem przez skornie.Ale jest jeden problm,że po tym mogę zostać sparaliżowana,bo cement może się dostać do rdzenia.Wycofałam się oczywiście i znalazłam innego neurochirurga i
-ból zmusza człowieka do godzenia się na wszystko oby tylko pomogło.Moniu do niczego Ciebie nie namawiam ale obawiam się że każdy lekarz jest zoobowiązny udzielić pacjentowi informacji również tych z najgorszego scenariusza-co nie znaczy że tak się może zdarzyć.Jeśli miałabym Ci cokolwiek doradzić to szukaj miejsca gdzie wykonuje się tych zabiegów jak najwięcej ale jedno jest pewne zabiegi przy użyciu cementu zawsze niosą za sobą ryzyko-ale nie zawsze musi się to przekładać na życie, gdyby przynosiły wiecej szkody niż pożytku pewnie zostałyby na zawsze wycofane z metody operacyjnej stosowanej w przypadku naczyniaków.Czy pytałaś o ewentualną embolizację naczyniaka?czy polecono Ci tylko tą metodę?Pozdrawiam :wink:
monia - 2008-03-31, 20:24

Witaj Malgosiu.Znalazlam kilka opcji np.radioterapia,kyfoplastyka i oczywiscie embolizacje naczyniaka tez,ale czy sie ktoras wykonuje rzeczywiscie przy tych naczyniakach,nie wiem nie moge znalezc zbytnio nic na ten temat w internecie.Ale w czwartek mam wizyte u kolejnego neurochirurga i mu przedstawie to co wynalazlam,zobaczymy czego sie dowiem.Pozdrawiam
MaciekL - 2009-01-27, 12:52

monia napisał/a:
Witaj Malgosiu.Znalazlam kilka opcji np.radioterapia,kyfoplastyka i oczywiscie embolizacje naczyniaka tez,ale czy sie ktoras wykonuje rzeczywiscie przy tych naczyniakach,nie wiem nie moge znalezc zbytnio nic na ten temat w internecie.Ale w czwartek mam wizyte u kolejnego neurochirurga i mu przedstawie to co wynalazlam,zobaczymy czego sie dowiem.Pozdrawiam



Cześć, jak potoczyły się Twoje sprawy ? Jak poradziłaś sobie z naczyniakiem ? Napisz coś proszę, mam nadzieję, że u Ciebie wszystko ok. pzdr,M

monia - 2009-01-28, 23:33

MaciekL,
MaciekL - 2009-01-29, 09:33

Monia, moja mama ma podobny problem do Twojego. Szukam każdej możliwości, żeby się czegoś dowiedzieć na ten temat, podobnie jak Ty szukałaś. Jeśli możesz podzielić się ze mną swoimi doświadczeniami na ten temat, będę zobowiązany za pomoc.
pozdarwiam,
Maciek

49er - 2009-01-29, 21:50

Witam, dowiedziałem się, że też mam naczyniaka na rdzeniu (oprócz tłuszczaka w kanale kręgowym), od roku mam spore problemy z poruszaniem się, a uczciwy neurochirurg poinformował mnie o wysokim ryzyku operacji.
Chętnie poznam doświadczenia innych dotkniętych problemem.
Pozdrawiam

monia - 2009-02-03, 20:18

Witaj.Coz moge Ci napisac pewnie juz czytales wszystkie posty,a wiec ja mam naczyniaka w trzonie kregoslupa i ryzyko operacji jest tak samo ryzykowne jak Twoje.A neurochirurg podszedl do tej sprawy jasno nie chcial Cie oszukiwac.Ja przeszlam przez pieciu neurochirurgoe i to prywatnie,kazdy mnie poinformowal o ryzyku.Tylko wiedz jedno,ze jezeli naczyniak nie rosnie to nie powoduje zadnych dolegliwosci.Podejrzewam,ze wykryto go u Ciebie przez przypadek tak jak u mnie,bo mialm ciagle bole w dolnej okolicy kregoslupa.Bole ktore u mnie wystepuja sa spowodowane dyskopatia odcinka L5-s1 i mam dyskopatje szyjna i torbiele podpajeczynowki w okolicy kregoslupa piersiowego.A wiec jak widzisz caly moj kregoslup to patologia od urodzenia.Jak sie dowiedzialam o wszystkim rok temu to nie moglam sobie poradzic.Siadla mi psychika,ale jakos na lekach dalam rade.Sa dni,kiedy mysle ze moze cos mi sie stac,ze naczyniak moze peknac i bede sparalizowana badz umre,ale ostatnie wyniki nie wykazaly ze naczyniak sie powiekszyl,zobaczymy co pokaze za pol roku
DYMEK - 2009-03-20, 08:58
Temat postu: NACZYNIAK KANAŁU KREGOWEGO NA WYSOKOSCI TH3
WITAM.

CZY KTOŚ MOŻE JESZCZE DOPISAĆ SWOJE DOŚWIADCZENIA Z TEGO TYPU ZMIANĄ.JAK I GDZIE TO LECZYĆ.CZY KTOŚ PODDAŁ SIĘ EMBOLIZACJI.

monia - 2009-03-20, 19:56

CZesc Dymek czy Ty mozesz rozszezyc swoja wypowiedz.Napisz jakiej wielkosci masz tego naczyniaka i co Ci mowia lekarze,bo ja mam w czwartek kolejna wizyte u neurochirurga i zobacze co mi powie.Zaczynam czuc sie fatalnie,okolica gdzie znajduje sie naczyniak zaczyna bolec i zaczynam panikowac :cry:
mika - 2009-07-02, 12:56

WItajcie ja równiez mam naczyniaki. W lipcu 2007 roku miałam usówane za pomoca wereboplastyki 2 naczyniaki L1 i L2. Strasznie sie balam bo podobnie jak i was jawie poinformowano jak sie oze skonczyc. Jeden naczyniak była bardzo duzy zajmował cała powierzchnie trzonu, wiec bałam sie bo ryzyko było duze.
Obecnie styczen 2009 jestem po kolejnej operacji kregoslupa, Stabiliacja pretami, usztywnienie na długości Th1 do L2 włącznie. Niestety okazalo sie ze w Th 8 jest równiez naczyniak. Narazie jest on maly ale jest zlokalizowany jest w górno-tylnej czesci trzonu. Boje sie jak to bedzie dalej. Obecnie mam silne kółucia w odcinku piersiowym na wysokosci łopatek, nie wiem czy powoduje je zalozona stabilizacja czy własnie ten gościu co tam jest"naczyniak" za jakis czas poprosze o skierowanie na rezonans zeby sprawdzic czy on rosnie ale w glowie mam mnóstow obaw.

karina - 2009-07-02, 21:19

Ja też mam naczyniaki jednego w nasadzie łuku kręgu Th1 średnica 6mm a drugi w trzonie kręgu L2.
Pani neurolog w niemczech powiedziała ze za jakiś czas trzeba będzie je usunąć , ale nic wiecej nie wiem w tym temacie.

monia - 2009-07-03, 14:51

Witaj tak naczyniaki sie usuwa wtedy kiedy jest koniecznosc tzn.kiedy sa duze.Piszesz ze jeden ma 6mm,ale nie piszesz nic o drugim.Jezeli naczyniak nie daje zadnych dojechac do Szczecina podalegliwosci i nie rosnie nie ma sensu go usuwac.Oczywiscie raz w roku trzeba wykonac rezonans.Jak pewnie czytalaj ja mam dwa naczyniaki w odcinku ledzwiowym.Jeden w L-1(2cm na 2cm),a drygi w L-2(8,7mmna 8,7mm).Mialam miec wykonany zabieg w 2008 roku na ten wiekszy,ale neurochirurg ktory mnie prowadzi odradzil mi ,ze wzglegu na ryzyko.Pod koniec roku wykonalan rezonanz i naczyniaki sa tej samej wielkosci.Nie urosly>Ale musze byc operowana,gdyz ten wiekszy juz daje o sobie znac,mam bole itp.A wiec znajdz do brego neurochirurga,bo ja bylam u pieciu,wszedzie prywatnie i kazdy co innego mowil.Ale ten ostatni jest warty polecenia.Jezeli mozesz dojechac do Szczecina podam Ci jego namiary.Pozdrawiam Napisz cos wiecej>
anna050266 - 2009-07-08, 18:21

Mam na razie stwierdzone naczyniaki z obu stron kręgosłupa z przodu i stylu
od th1 do th12 największy ma 12mm natomiast lędźwiowy jest jeszcze nie zbadany. mam napady bólu lewej półkuli czaszki kolo czubka głowy i napadowe bóle w klatce piersiowej lekko po prawej stronie nad czwartym żebrem. kręgosłup szyjny i piersiowy tez mnie mocno boli. Na czym polega zabieg usunięcia naczyniaków i jaka jest rehabilitacja i jak długo ona trwa czy po tym zabiegu można jeszcze wrócić do pracy. Jestem już 5 miesiecy na silnych tabletkach przeciw bólowych. Jak długo mogę być na tych tabletkach

monia - 2009-07-09, 17:27

Witaj .Przede wszystkim powinnas byc pod opieka dobrego neurochirurga,ktory powie Ci co i jak.Ja bylam u pieciu i ten ostatni wydal mi sie najbardziej wiarygodny.Nie wszyscy neurochirurdzy maja pojecie co z naczyniakami zrobic.Najczesciej mówia aby ich nie ruszac,ale kiedy naczyniak daje objawy nie mamy wyjscia.Ja mialam miec operacje w marcu 2008,ale moj neurochirurg mi odradzil ze wzgledu na ryzyko jakie moze powstac.Wiec zrezygnowalam,ale w tym roku juz nie mam wyjscia,naczyniak daje we znaki,a wiec mam operacje 21 grudnia.Nie wiem czy bedziesz mogla wrocic do pracy,jezeli wykonujesz prace fizyczna to niestety z tego co wiem to nie.Zabieg jest bardzo szybki,jest to metoda przezskorna.Ryzyko jest takie ,ze po wcisnieciu cementu moze on dostac sie do roznych naczyn krwionosnych.Dlatego jest najpierw podawany kontrast,aby sledzic gdzie sie ten plyn dostanie.Zabieg ten jest nazywany werterboplastyka.Ja natomiast bede miala robiona kyfoplastyke.Bede miala wprowadzany w trzon balon i podany kontrast,jezeli cos pojdzie nie tak moj neurochirurg wyjmie balon i zrobi stabilizacje na kregach zdrowych.Jak widzisz ryzyko istnieje.Nie kazdy tez lekarz zrobi kyfoplastyke,nie maja specjalizacji w tym kierunku.Jezeli jestes z okolic Szczecina podam Ci namiary na dr.Sagana.Pozdrawiam i boje sie tak jak i Ty.Jak wszystko pojdzie dobrze chory moze juz na drugi dzien pojsc do domu.Mam nadzieje ze bede mogla dojsc na wlasnych nogach.
AnnaAgata - 2009-07-10, 14:29

przepraszam, że nie na temat, że trochę obok tematu, ale 18 lipca organizujemy spotkanie użytkowników forum na warszawskich bielanch, jeśli miałybyście ochotę, a czas i zdrowie pozwalałoby Wam, zapraszamy serdecznie :)
agnesocv - 2009-08-01, 22:17

Małgosiu, może masz jakieś konkretne informacje lub dostęp do nich, na temat zwężenia tętnicy podobojczykowej. Co to takiego, bo nie jest to chyba objaw jamistości? chociaż może torbieli śrórdzeniowej powiększającej się tak?!nie wiem, czy mogę z tym jechać do Buska na rehabilitacje?
neurochirurg nie wiedząc o tej tętnicy, odradzał twierdzac, że mogą mi tam zaszkodzić, bo nie znają się na tej chorobie...
:?: :?: :?:

malgosia - 2009-08-02, 16:52

agnesocv, -witaj bardzo serdecznie :wink: Którą tętnicę masz zwężonąi :?: skąd o tym wiesz?na podstawie jakiego badania postawiono taką diagnozę :?:


Tętnica podobojczykowa (łac. arteria subclavia) – parzysta tętnica przebiegająca pod obojczykiem, zaopatrująca w krew kończyny górne, oraz wysyłająca gałęzie do klatki piersiowej i głowy.


Przebieg ;
Punkty odejścia obu tętnic podobojczykowych są różne. Tętnica prawa podobojczykowa odchodzi od pnia ramienno-głowowego, lewa zaś jako jedna z trzech gałęzi łuku aorty.
Tętnicę podobojczykową można podzielić na trzy części: część wstępującą, szczytową i zstępującą. Po odejściu tętnica leży na osklepku opłucnej. Wraz ze splotem ramiennym przechodzi między mięśniami pochyłymi, przylegając do I żebra. W następnym odcinku tętnica podobojczykowa przechodzi w dole pachowym w tętnicę pachową. Tętnica prawa podobojczykowa jest krótsza od lewej.


Gałęzie i zakres unaczynienia
Gałęzie odchodzące od tętnicy podobojczykowej, poza całą kończyną górną, zaopatruje mięśnie i chyba twarzy o ile dobrze pamiętam oraz szyję, tylną część mózgowia z uchem wewnętrznym. Gałęzie zstępujące zaopatrują przednią ścianę klatki piersiowej.
agnesocv napisał/a:
Co to takiego, bo nie jest to chyba objaw jamistości? chociaż może torbieli śrórdzeniowej powiększającej się tak?!
-nie zdecydowanie nie jest to objaw jamistości,jak bardzo zwężone jest światło tętnicy?Jeśli przeczytasz za co odpowiada dana tętnica to będziesz mogła dopasować dolegliwości.Co zamierzasz z tym zrobić-mam na myśli przywrócenie normalnego przepływu oraz znalezienie przyczyny takiego stanu rzeczy.Buziaczek Basiu,tym razem to my rozrabiamy i piszemy w nieodpowiednim temacie :oops:
paulina p - 2009-10-11, 16:19

witam wszystkich cieplutko .od 6 lat dokuczały mi ostre bóle kręgosłupa na zwykłym prześwietleniu nic nie wychodziło wyprosiłam wiec skierowanie na rezonans magnetyczny no i wyszło rozległy naczyniak trzonu kręgu Th12 .lekarz stwierdził iż rozległosc naczyniaka skłania do rozważenia zabiegu wertebroplastyki .lekarz poinformowal mnie o skutkach ubocznych tak jak w przypadku Moni mimo to zdecydowalam sie na zabieg .jestem juz tedzien po zabiegu jest wszystko dobrze choc nie ukrywam ze bylam przerazona pierwsze po przebudzeniu czy ruszam nogami teraz czuje jak by mi ktos wsadzil z3kg kamieni lekarz twierdzi ze to przejdzie

[ Dodano: 2009-10-11, 17:23 ]
jestem ze szczecina zabieg mialam w szpitalu na arkonskim operowal mnie Narolewski jest najlepszy polecam

karina - 2009-10-11, 19:05

Paulinko super że piszesz o tym co przeszłaś - mnie samą za jakiś czas czeka taka operacja dlatego miło mi słyszeć ze strach ma wielkie oczy. Życzę szybkiego powrotu do zdrowia .
monia - 2009-10-15, 19:15

Witaj Paulino.Na poczatku zycze Ci abys szybciutko wrocila do zdrówka.Eajnie ,ze masz juz wszystko za soba.Mnie to czeka 21 grudnia,tylko ze ja bede miala kyfoplastyke.Ale tez sie bardzo boje ,bo skutki uboczne tez sa duze.Ale nie bede sie mazac za wczasu.Ja bede miala zabieg na Unii przez dr.Sagana,jest tez dobrym specjalista.A jak duzy byl Twoj naczyniak i napisz za jakis czas czy bole kregoslupa ustepuja.Co ja bym dala aby juz nie bolalo?Pozdrawiam
paulina p - 2009-10-17, 21:18

witaj Monia dziekuje za wiadomosc od ciebie mam tobie tyle do powiedzenia ze niewiem od czego zaczac .ja jestem 13 dzien po zabiegu moj naczyniak byl wielki prawie obejmowal caly krag pierwszy raz slysze o tej metodzie kyfoplastyka .sluchaj mi ten naczyniak na nic nie uciskal ale bylo prawdopodobienstwo ze peknie dlatego mialam zabieg wszystko jest ok po 3 godz normalnie chodzilam bol byl malutki naprawde bylam w szoku nastawialam sie na gorsze na 2 dzien bylam w domu mam na38 dni zwolnienie .a najgorsze ze kregoslup dalej boli jak tylko dluzej cos porobie odkurzam itp.teraz biore sie za siebie basen itp.ja znowu jestem za chuda mam 76cm ia waze55klg lekarz powiedzial ze musze przytyc i wzmocnic miesnie do tego mnie łapalo zapalenie nerwu kulszowego prawa noga mnie straszni bolala masakra nie moglam chodzic teraz czekam jak bedzie po tej operacji czy to powruci jak tak to musze isc na rezonans biodra bo to bedzie oznaka ze tam tez sie cos dzieje narazi odpukac jest ok sluchaj ja bym ci proponowala naprawde isc ten ostatni raz do tego lekarza co ja bylam prof ŚLUSAREK jak cos to daj znac dam ci namiary on juz nie operuje bo stary jest ale ma zastepce Narolewski on mnie operowal jest najlepszy uwierz .a na bole kregoslupa najlepszy jest basen plywanie na plecach a mogla bym pisac i pisac hehe ok pozdrawiam cie ,i oczywiscie wszystkich innych :wink:
karina - 2009-10-18, 20:45

Paulinko mam pytanie czy ty masz ACM lub jamistość. Bo jeżeli tak to odkurzanie nie jest najlepsze w tym wypadku jest to czynność która bardzo nie korzystnie wpływa na nasz kregosłup i wzmacnia objawy bólowe. Pływanie bardzo dobre popieram i też wiem z dobrych źródeł iż w naszych chorobach tylko na plecach.

Pozdrawiam :)

paulina p - 2009-10-19, 22:11

witam Karinko nic mi o tym nie wiadomo ale nic takiego u mnie nie wykryli .no a niestety sprzatac trzeba nikt za mnie tego nie zrobi i tak sie oszczedzam jak sie tylko da .pozdrawiam :wink:
karina - 2009-10-20, 12:51

Znam ten ból paulinko bo sama chociaż mam zakaz prac domowych to czasem nie potrafię się powstrzymać i potem ciężko za to płacę.

Pozdrawiam

charytoniuk - 2009-11-14, 20:54

witam zajzalam tu przez przypadek ale licze na pomoc we wrześniu na rezonansie wykryto naczyniaka trzonu kregosłupa th6 odczuwam bardzo silne bóle rodzina wzywa karetki bo ból jest tak silny i przypomina zawał biegam od lekarza do lekarza a oni twierdza że ten naczyniak niepowinien powodować takich boli mialam uzg serca jest ok sprawdzali czy to nie zawal okazalo sie ze nie a ataki jak byly tak sa prosze napiszcie mi czy naczyniak powoduje te bole wszedzie gdzie zagladam ludzie pisza ze odczowaja bol naczyniak moj ma 1,3 cm bede wdzieczna za odpowiedz [/u]
karina - 2009-11-19, 12:53

charytoniuk napisał/a:

prosze napiszcie mi czy naczyniak powoduje te bole wszedzie gdzie zagladam ludzie pisza ze odczowaja bol naczyniak moj ma 1,3 cm bede wdzieczna za odpowiedz [/u]


Witaj moja droga naczyniaki potrafią bardzo utrudnic nam życie i spowodować iż ból jest jak przy zawale nie dość nie można oddychać to jeszcze boli na całej długosci ciała jak by wszyzstko w tym miejscu zdrętwiało i było jak żywa rana. Coś nie bardzo mi się podoba wielkosć tego naczyniaka - moge się mylić ale takie wielkosci chyba są już do operacji. Jeżeli mogę ci coś poradzić to albo dr. Wojciechowski - ORTOPEDA przyjmuje w sosnowcu lub http://www.klinika.net.pl/ tam mają bardzo dobrych specjalistów od różnuch rzeczy w kregosłupie. W zależności od tego gdzie mieszkasz to wybierz sobie dobrego otropedę bo to oni decydują co z tym zrobić.

pozdrawiam karina :)

charytoniuk - 2009-11-19, 15:04

karina napisał/a:
charytoniuk napisał/a:

prosze napiszcie mi czy naczyniak powoduje te bole wszedzie gdzie zagladam ludzie pisza ze odczowaja bol naczyniak moj ma 1,3 cm bede wdzieczna za odpowiedz [/u]


Witaj moja droga naczyniaki potrafią bardzo utrudnic nam życie i spowodować iż ból jest jak przy zawale nie dość nie można oddychać to jeszcze boli na całej długosci ciała jak by wszyzstko w tym miejscu zdrętwiało i było jak żywa rana. Coś nie bardzo mi się podoba wielkosć tego naczyniaka - moge się mylić ale takie wielkosci chyba są już do operacji. Jeżeli mogę ci coś poradzić to albo dr. Wojciechowski - ORTOPEDA przyjmuje w sosnowcu lub http://www.klinika.net.pl/ tam mają bardzo dobrych specjalistów od różnuch rzeczy w kregosłupie. W zależności od tego gdzie mieszkasz to wybierz sobie dobrego otropedę bo to oni decydują co z tym zrobić.

pozdrawiam karina :)
Witaj Karinko dziękuję Ci serdecznie za odpowiedz bo już myślałam że wariuję wielkość naczyniaka naprawdę na wyniku napisali 1,3 cm sama nie moglam uwieżyć mieszkam w Gorzowie Wlkp i obawiam się że tutejsi ortopedzi nieorjętują się za bardzo co z tym fantem robić a ja cierpie i ganiaja mnie po lekarzach od jednego do drugiego od lekarza rodzinnego dostałam skierowanie do kliniki neurologicznej w Poznaniu czekam na termin przyjęcia Dziękuję także za podanie mi ortopedy i adresu napewno skorzystam bo naprawdę mam dość tych okropnych bóli nie da się ani pracować zakupów zrobić ani spokojnie żyć Pzdrawiam serdecznie
karina - 2009-11-19, 22:40

Daj znać moja droga co ci poradzili nowi lekarze, bo bardzo mnie to interesuje. I staraj się nie nadwyreżać kregosłupa w tym miejscu żeby nie drażnić. Faktycznie to boli i jak piszesz można zwariować szczególnie jak nie wiesz do konca z kąd takie bólr faktycznie można pomyśleć ze to zawał.

POZDROWIONKA I 3-MAJ SIĘ :)

malgosia - 2009-11-25, 12:13

charytoniuk napisał/a:
wykryto naczyniaka trzonu kregosłupa th6 odczuwam bardzo silne bóle rodzina wzywa karetki bo ból jest tak silny i przypomina zawał biegam od lekarza do lekarza a oni twierdza że ten naczyniak niepowinien powodować takich boli mialam uzg serca jest ok sprawdzali czy to nie zawal
Witaj serdecznie, fakt występowania naczyniaka w odcinku piersiowym powinien zmusić do szukania metody leczenia.Naczyniak jest spory 13 mm -to pewne że uciska Ci nerwy rdzeniowe,i dopóki nie usuną przyczyny dopóty będą podejrzewać zawał.Ja mam jamę w tym samym odcinku modelującą rdzeń w lewą stronę-boli jak czort-sory za wyrażenie,to wyobrażam sobie jakie męki przechodzisz bo z tego odcinka kręgosłupa biegną nerwy do klatki piersiowej dokładnie tak jak opisujesz.Z
Życzę Ci z całego serducha abyś znalazła dobrego lekarza który Ci pomoże.



karina napisał/a:
Coś nie bardzo mi się podoba wielkosć tego naczyniaka - mogę się mylić ale takie wielkości chyba są już do operacji
-popieram Karinko rozmiary są spore stąd i dolegliwości bólowe bardzo silne.
karina - 2009-11-26, 15:16

Tak mi się zdawała bo moje urosły z 4,5mm do 6mm i pani dr. powiedziała że jak jeszcze troszkę urosną tzreba będzie je zacząć wycinać . Więc jak zobaczyłam ze te twoje mają 16mm bardzo mnie to zaniepokoiło . Tym bardziej ze przy moich rozmiarach dostaję gupawki jak zaczyna się atak a co dopiero u ciebie. Ja swój drugi atak dostałam w szpitalu jak leżałam na neurologii i szukali z kąd u mnie bóle głowy i jak go dostałam to lekarze wogóle na to nie zareagowali więc pomyślałam ze to korzonki ( tylko zdziwiam sie bo zawsze atakowało mnei w lędzwioeym a tu piersiowy ) i przykleiłam sobie plaster rozgrzewajacy , ale nie pomogło ból trzymał kilka dni i sam przeszedł. a teraz co jakiś czas mnie apie , ale przynajmniej wiem co to jest i już nie mama takiego starchu .

buziaczki :)

charytoniuk - 2009-11-27, 13:55

Witam mam ustalony termin do Poznania na 5.01.10r Mam strach w oczach bo niewiem co tam powiedza na temat mojego naczyniaka.Jestem przerażona tym że piszecie że jest duży lekarze w Gorzowie gdzie mieszkam twierdzą że nie jest choć jeden wspomniał mi że trzeba będzie zrobić rezonans i sprawdzić czy urosł a wtedy będzie trzeba zalać go cementem Ja cierpię a oni swoje dlatego choć się boję to liczę na pomoc w Poznaniu.Pierwszy atak dostałam w sklepie w którym pracowałam na kasie był tak silny ze słaniałam się na nogach pochyliło mnie do przodu odjeło całe ciało po schodach do domu szłam na kolanach niewiedziałam co się dzieje rodzina była też przerażona wezwali pogotowie I od tej pory jestem częstym gościem na sor-ze pierw co miesiąc a teraz nawet co tydzień Dlatego cieszę się ze odpisujecie na mój post i że mnie rozumiecie bo kto zrozumie lepiej niz ten kto cierpi podobnie.Pozdrawiam sedecznie
AnnaAgata - 2009-11-27, 21:51

charytoniuk, to wspaniale, że umówiłaś sie na wizytę, szkoda, że termina taki odległy. nie martw się, jeśli trafisz do specjalisty - dokładnie wyjaśni Ci sposoby i metody leczenia jamistości, na pewno znajdzie wyjście jak naprawić Twój organizm, byś nie cierpiała, pomoże. zrobiłaś pierwszy ważny krok, jeśli to nie tajemnica - jakie jest nazwisko lekarza?
karina - 2009-11-29, 23:01

charytoniuk napisał/a:
Jestem przerażona tym że piszecie że jest duży lekarze w Gorzowie gdzie mieszkam twierdzą że nie jest
Pierwszy atak dostałam w sklepie w którym pracowałam na kasie był tak silny ze słaniałam się na nogach pochyliło mnie do przodu odjeło całe ciało po schodach do domu szłam na kolanach niewiedziałam co się dzieje rodzina była też przerażona wezwali pogotowie I od tej pory jestem częstym gościem na sor-ze pierw co miesiąc a teraz nawet co tydzień Dlatego cieszę się ze odpisujecie na mój post i że mnie rozumiecie bo kto zrozumie lepiej niz ten kto cierpi podobnie.Pozdrawiam sedecznie


Kazdy lekarz mówi co innego , ale mnie kilku lekarzy powiedziało ze moja wielkosć trznoniaków jest średnia i jak trochę urosną to trzeba będzie wycinać. Więc wilekosć twojego mnie lekko przeraziła. Mam tylko nadzieję ze wszystko się uda.
Mogę sobie wyobrazić co czujesz i jaki strach panujew głowie podczas ataku sama jak wiesz przeżywam takie ataki więc wiem o czym piszesz i umiem cię zrozumieć . Moja empatia w tym wypadku jest rzeczywista. Mozes być pewna ze cię rozumiemy.

Buziaczki i tzrymaj się :)

malgosia - 2009-11-30, 01:54

AnnaAgata, -przepraszam że pozwolę sobie na sprostowanie wypowiedzi,wymiana postów dotyczy naczyniaka nie jamistości.Pozdrawiam
monia - 2009-12-02, 20:54

Witam dawno tu nie zagladalam,a tu prosze coraz to nowe osoby dochodza z tymi naczyniakami.Piszecie o bolu jakie one wywoluja,tak to prawda.Moj ostatnio powalil mnie z nog,(sory za okreslenie),przez pare dni nie moglam chodzic,czolgalam sie po podlodze.Wystraszylam sie ze naczyniak pekl.Ale dochodze do siebie.I czekam na operacje 21 grudnia,ktora wykona mi bardzo dobry specjalista.Mam nadzieje ze wstane o wlasnych silach.Wyobrazcie sobie co czuje.Ale musze poniewaz ja mam dwa naczyniaki w L-1 ma 2.2cmm a w L-2 8 mm.
AnnaAgata - 2009-12-02, 22:09

moniu, trzymam kciuki za pomyślność operacji, z tego co czytałam wykona ją dr Sagan, to wspaniały człowiek i godny zaufania specjalista, będziesz więc w dobrych rękach :) incydent z "powaleniem z nóg" jest dowodem, że podjęłaś słuszną decyjzę co do zabiegu, nie bój się na pewno święta spedzisz z rodziną, szcześliwa, że operacja już za Tobą

[ Dodano: 2009-12-02, 22:15 ]
nie bój się - boszz, jakie ja bzdury piszę! na Twoim miejscu też bym się bała, wyobrażała najgorsze scenariusze i zadręczała rodzinę obawami.
wiesz, chciałam Cię pocieszyć i powiedzieć, że Sagan jest gwarantem fachowości, że ryzyko powikłań istnieje także podczas zwykłego rwania zęba, że przechodzenie przez jezdnię też bywa niebezpieczne, ba! śmiertelne, i że będę trzymała kciuki za szybki powrót do zdrowia :)

monia - 2009-12-03, 15:39

Witam i dziekuje za slowa otuchy napewno sie przydadza
malgosia - 2009-12-03, 19:21

monia, -ja również życzę powodzenia i mało cierpienia :idea: ,będziesz pod okiem i opieką medyczną naprawdę wspaniałych fachowców-całym serduchem jestem z tobą,Gosia weteranka pobytu na neurochirurgii gdzie będziesz operowana(Oczywiście z powodu innych chorób)Buziaki :wink:
monia - 2009-12-24, 15:26

Witam.Wlasnie dzis mija trzeci dzien od zabiegu.Tak jak juz pisalam Kyfoplastyki podjal sie dr.Sagan.Czuje sie dobrze juz nie czuje tych uporczywych bólów pod lopatkami.Moge spac na na jednym i drugim boku.Troszke szwy rwa,ale to kwestia kilku dni.W ten sam dzien po operacji juz chodzilam,tylko krecilo mi sie troszke w glowie,no ale to po narkozie normalne.A wiec jezeli ktos z Was chce sie poddac operacji naczyniaka,bardzo polecam dr,Sagana.Pozdrawiam.:))))))))))))))))
malgosia - 2009-12-28, 20:12

monia, -bardzo cieszę się z tobą że już po,teraz proszę uważaj na siebie,pomalutku wszystko musi dojść do stanu równowagi-,jakby nie było- to niezły szok dla całego organizmu.Pozdrawiam i życzę dalszych dni, miesięcy i lat bez bólu. :idea: :idea:
AnnaAgata - 2010-01-05, 15:10

moniu, ahoj! jeśli nas czytasz napisz jak czujesz się dzisiaj, dwa tygodnie po zabiegu, bardzom ciekawa. zasyłam serdeczności w Nowym Lepszym Roku :)
Elżbieta - 2010-01-10, 20:00
Temat postu: ospowiem w sprawie naczyniaka 1,3
charytoniuk napisał/a:
karina napisał/a:
charytoniuk napisał/a:

prosze napiszcie mi czy naczyniak powoduje te bole wszedzie gdzie zagladam ludzie pisza ze odczowaja bol naczyniak moj ma 1,3 cm bede wdzieczna za odpowiedz [/u]


Witaj moja droga naczyniaki potrafią bardzo utrudnic nam życie i spowodować iż ból jest jak przy zawale nie dość nie można oddychać to jeszcze boli na całej długosci ciała jak by wszyzstko w tym miejscu zdrętwiało i było jak żywa rana. Coś nie bardzo mi się podoba wielkosć tego naczyniaka - moge się mylić ale takie wielkosci chyba są już do operacji. Jeżeli mogę ci coś poradzić to albo dr. Wojciechowski - ORTOPEDA przyjmuje w sosnowcu lub http://www.klinika.net.pl/ tam mają bardzo dobrych specjalistów od różnuch rzeczy w kregosłupie. W zależności od tego gdzie mieszkasz to wybierz sobie dobrego otropedę bo to oni decydują co z tym zrobić.

pozdrawiam karina :)
Witaj Karinko dziękuję Ci serdecznie za odpowiedz bo już myślałam że wariuję wielkość naczyniaka naprawdę na wyniku napisali 1,3 cm sama nie moglam uwieżyć mieszkam w Gorzowie Wlkp i obawiam się że tutejsi ortopedzi nieorjętują się za bardzo co z tym fantem robić a ja cierpie i ganiaja mnie po lekarzach od jednego do drugiego od lekarza rodzinnego dostałam skierowanie do kliniki neurologicznej w Poznaniu czekam na termin przyjęcia Dziękuję także za podanie mi ortopedy i adresu napewno skorzystam bo naprawdę mam dość tych okropnych bóli nie da się ani pracować zakupów zrobić ani spokojnie żyć Pzdrawiam serdecznie


[ Dodano: 2010-01-10, 20:13 ]
:mrgreen: :lol: koleżanko nie ma co się bać ja jestem po 6 operacjach kręgosłupa poważnych ,tez dwa lata temu w miedzy czasie wykryto mi naczyniaka na th5 (1.56 dwa lata temu taki był i rozmiękcza mi cały czas trzon th5),bardzo boli od dwóch lat jestem na morfinie ,ale niestety nie we wszystkich miejscach można go zacementować-chodzi o dojście do niego -ja mam właśnie pecha ale trzeba żyć dalej i się nie poddawać ,życie jest za piękne tylko trzeba mieć dobre wsparcie od bliskich .U mnie jest rożnie ale się nie poddaje i pomagam jeszcze innym .Wiem że i w tym roku czeka mnie następna operacja i boję się bardzo ale cóż nic na to się nie poradzi .

[ Dodano: 2010-01-10, 20:17 ]
:roll: :oops: bardzo proszę aby skontaktowała się ze mną Paulina ze Szczecina

monia - 2010-01-12, 11:46

Witaj Anno-Agato tak dzis mija trzeci tydzien od zabiegu i w miejscu w ktorym byl naczyniak jest wszystko ok.Moge spac na wznak i na bokach:))))).Mam nadzieje ze drugi nie urosnie tak szybko,a moze wcale.Ale odzywa sie dol kregoslupa i tzn.L5-S1 dyskopatia,ale mysle ze sie tez z tym uporam.Najwazniejsze ze nie musze sie martwic ze naczyniak peknie,a do tego jeszcze sie okazalo ze naczyniak byl bardzo aktywny i moglo sie wszystko wydarzyc.Pozdrawiam:)))))
charytoniuk - 2010-01-13, 19:49

Witam jestem juz po pobycie w Klinice w Poznaniu jestem w niesmaku bo kazano mi przyjac sobie do wiadomosci ze naczyniak 1,3 cm to malutki naczyniak i on nie daje dolegliwosci takich jakie ja mam na prożbe zeby mnie w takim razie przebadali co powoduje moje dolegliwosci powiedziano mi ze tego nie zrobia i dalej mam wzywac pogotowie przy ataku zeby nie przegapic powiklan kardiologicznych i neurologicznycvh poczulam sie jak symulant i tyle Dalej niewiem co robic pozdawiam moze ktos z was jeszcze mi cos podpowie
Elżbieta - 2010-01-13, 19:57

monia napisał/a:
Witaj Anno-Agato tak dzis mija trzeci tydzien od zabiegu i w miejscu w ktorym byl naczyniak jest wszystko ok.Moge spac na wznak i na bokach:))))).Mam nadzieje ze drugi nie urosnie tak szybko,a moze wcale.Ale odzywa sie dol kregoslupa i tzn.L5-S1 dyskopatia,ale mysle ze sie tez z tym uporam.Najwazniejsze ze nie musze sie martwic ze naczyniak peknie,a do tego jeszcze sie okazalo ze naczyniak byl bardzo aktywny i moglo sie wszystko wydarzyc.Pozdrawiam:)))))

AnnaAgata - 2010-01-13, 21:30

monia - wspaniałe wieści! cieszę się bardzo, trzymam kciuki za dalszą pomyślną rekonwalescencję. mam nadzieję, że drugi naczyniak okaże się leniwy i nie sprawiający kłopotu, czy pozostajesz pod opieką dr Sagana/lub neurochirurga który Cię operował?
co do kręgosłupa, oczywiście musisz o niego zadbać, ale bardzo rozsądnie i pod fachową kontrolą. pozdrawiam :)

[ Dodano: 2010-01-13, 21:43 ]
charytoniuk - zdaje się, że lekarze z Poznania - zbyli Cię, nie potraktowali dość poważnie, to przykre, że lekarze, wcale nie rzadko - traktują pacjentów jak petentów, brak im empatii, wyczucia a czasami rzetelnej wiedzy na temat choroby, objawów, dolegliwości. w zasadzie nie udzielono Ci żadnej pomocy, a powiedzenie, że nadal masz korzystać z pomocy pogotowia - zakrawa na kpinę. jako chora osoba masz prawo do - badań, diagnozy i leczenia, a doraźna pomoc jest dobra jednorazowo, ale przecież nie rozwiązuje sprawy.
na Twoim miejscu spróbowałabym jeszcze konsultacj u najlepszego neurochirurga w Twoim mieście, potem należałoby szukać pomocy albo w Szczecinie, albo Lublinie albo w Wawie - chyba najlepiej wyspecjalizowanych ośrodkach w dziedzinie neurochirurgii. życzę jak najmniej bólu i wiele cierpliwości.

monia - 2010-01-14, 11:57

Anno -Agato operowal mnie dr.Sagan i napewno zostane pod jego opieka.Mam sie zglosic do niego za 3 m-ce i napewno sie pojawie.Jest to neurochirurg ktory ma naprawde pojecie o naczyniakach,bo niestety niewiele lekarzy jeszcze wie cos na ten temat tak dokladnie.Wiekszosc z nich stwierdza ze naczyniaki nie daja dolegliwosci,a z tym sie nie zgodze.Bo wszystko zalezy od tego czy sa one aktywne czy nie i w jakim miejscu sie znajduja.Pozdrawiam

[ Dodano: 2010-01-14, 12:02 ]
charytoniuk-na Twoim miejscu wybralabym sie do doktora Sagana do Szczecina,naprawde warto.Byl on moim piatym neurochirurgiem.I uwierz mi ze pozostali odsylali mnie tez z kwitkiem,wiedzac ze moj naczyniak mial 2,2cm .Jak sama widzisz byl wiekszy od Twojego i tez mnie zbywali.I wszystkich odwiedzalam prywatnie.Dopiero Sagan okazal sie odpowiednim lekarzem,przynajmniej w moim przypadku.Pozdrawiam.

AnnaAgata - 2010-01-15, 10:34

monia - to prawda, dr Sagan jest wysoko notowany wśród pacjentów, fajnie że trafiłaś do niego :) zdrowia dla wszystkich!
Michał22 - 2010-06-28, 11:32

Witam serdecznie, piszę do Was gdyż mam pytanie. Nie jestem lekarzem i nie mam pojęcia o terminach których oni używają. W każdym razie u mojej mamy stwierdzono naczyniaka po badaniu dostała taką karetkę:
MR kręgosłupa - odcinek szyjny bez kontrastu.
Badanie MR metodą SE w płaszczyźnie strzałkowej w obrazach T1 i T2- zależnych oras STIR wykazuje zniesienie fiziologicznej lordozy szyjnej oraz zmiany zwyrodnieniowe w postaci dziobowatych zaostrzeń krawędzi przednich i tylnych trzonów kręgowych oraz obniżenia wysokości przestrzeni miedzykręgowych na poziomie C5-C6, C6-C7.
Na poziomie C4-C5 stwierdza się osteofity krawędzi tylno-bocznych.
Uciskają w niewielkim stopniu na przednią powierzchnię worka oponowego, bez ucisku korzeni nerwowych.
Na żadnym z poziomów objawów wypadnięcia jądra miażdżystego nie stwierdza się.
W trzonie kręgu C5 ognisko o wysokim sygnale w obrazach T1 i T2- zależnych o średnicy 7mm o charakterze naczyniaka sródtrzonowego.
Podobne ognisko w trzonie kręgu C6 o średni9cy 5mm.
Trzony kręgowe o zachowanej wysokości.
Poza tym ognisk patologicznych w szpiku kręgów szyjnych nie stwierdza się.

Jeżeli moglibyście udzielić mi jakiś informacji, wskazówek, metod leczenia byłbym ogromnie wdzięczny. Czekam z niecierpliwością na odpowiedź.

Pozdrawiam Michał.

mariuszKr - 2012-10-19, 10:49

Witam;
SZUKAM OS. w celu wymiany spostrzezeń i po przejsciach z naczyniakiem ale bezpośrednio przez tel....skype.....GG..........aby spokojnie szczegółowo porozmawiać.Pisanie na forum to za mało....

U mnie kilka lat temu ; operowano naczyniaka L1/wertebroplastyka/,jednak to nie zatrzymało rozwoju,gdyż w L1 tuż obok powstał nowy i jest większy.

Może ktoś do mnie napisac na email; kra44112wp.pl
mozna tam podac skype i tel....żebym poinformował smsem o ktorej zaloguję się

Pozdrawiam

mariuszKr - 2012-10-19, 10:51
Temat postu: wertebroplastyka
witam; :wink: wczesniej wkradł sie błąd w adres emailowy
piszcie emaile na ; kra4411@wp.pl


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group